Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Monika Kutyła ma za sobą przełomowy sezon w I lidze

Monika Kutyła ma za sobą przełomowy sezon w I lidze

Latem zeszłego roku 23-letnia atakująca trafiła do Wisły z Jokera Mekro Świecie i została jej podstawową zawodniczką. Dla niej ostatni sezon był niezwykle ważny i przełomowy w sportowej karierze. Trudno wyobrazić sobie warszawskie syreny bez znakomicie atakującej i zagrywającej siatkarki. Wychowanka Culmenu Chełmno teraz podsumowuje premierowy start stołecznego zespołu na zapleczu Orlen Ligi.

Ekipa Wisły Warszawa, po awansie do I ligi kobiet, już w pierwszym sezonie znalazła się w czołowej czwórce rozgrywek. Pomimo tego Monika Kutyła, zawodniczka warszawskiego zespołu, odczuwa mały niedosyt. – Ostatnie rozgrywki były dla nas udane. Byliśmy beniaminkiem, więc trzecie miejsce to naprawdę pozytywne osiągnięcie. Nie ukrywam, że czuję mimo to lekki niedosyt. Rywalizację o mistrzostwo miałyśmy praktycznie w zasięgu naszych rąk. Taki jest jednak sport, jedni wygrywają, inni przegrywają. Ogólnie uważam, że wszyscy powinniśmy być zadowoleni po tym sezonie – mówi Kutyła. – Każda drużyna miała lepsze i gorsze momenty, trzeba pamiętać, że jesteśmy tylko ludźmi i takie rzeczy są normalne, na tym polega sport. Nie zawsze można wygrywać. Ważniejsze jest to, żeby wynosić z każdego meczu lekcje i w kolejnym spotkaniu próbować wrócić do swojej najlepszej gry – dodaje.



W sezonie 2014/2015 Kutyła w Jokerze Mekro Świecie nie była podstawową siatkarką. Teraz jej rola w stołecznej drużynie była niezwykle istotna. – Pierwszy raz obdarzono mnie takim zaufaniem, za co jestem bardzo wdzięczna. Próbowałam pomagać drużynie, jak tylko mogłam. Ten sezon był dzięki temu dobrą szkolą dla mnie chociażby pod względem panowania nad emocjami czy nerwowymi momentami na boisku. Wiele się nauczyłam. Mogłam również sprawdzić, nad czym trzeba popracować. Ten rok dał mi naprawdę wiele pod względem szkoleniowym. Przyjście do Wisły było dobrą decyzją – twierdzi 23-latka, która z całego sezonu najbardziej rozpamiętuje mecz z Budowlanymi Toruń. – Oczywiście najbardziej żal ostatniego półfinałowego meczu w Toruniu, w którym nie udało nam się „wyrwać” wyniku Budowlanym. Najbardziej dumna jestem jednak ze spotkań, w których zaprezentowałyśmy nasz charakter jako drużyna i pokazałyśmy kawałek dobrej siatkówki, niezależnie od tego, czy były to mecze wygrane, czy przegrane – wspomina zawodniczka, która nie ma wątpliwości, że jej zespół w przyszłym sezonie będzie grał lepiej. – Jestem przekonana, że w przyszłych rozgrywkach Wisła będzie prezentowała się jeszcze lepiej – kończy Monika Kutyła.

źródło: inf. własna, wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved