Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Monika Jagła: Udowodniłyśmy, że jesteśmy dojrzałym zespołem

Monika Jagła: Udowodniłyśmy, że jesteśmy dojrzałym zespołem

fot. mlodaligakobiet.pl

Siatkarki KS-u Pałacu Bydgoszcz sprawiły największą niespodziankę siódmej kolejki Ligi Siatkówki Kobiet, pokonując faworyzowany zespół Budowlanych Łódź. Podopieczne Piotra Mateli skutecznie powstrzymały główną armatę łódzkiego zespołu, Jovanę Brakocević, a w grze w defensywie nie miały sobie równych. – Kłopoty tylko jeszcze bardziej scaliły ten zespół, zawiązały naszą współpracę jeszcze ściślej. Wszystkie jesteśmy zmotywowane do tego, by ta drużyna parła do przodu – powiedziała Monika Jagła, libero bydgoskiej ekipy.

Zespół Pałacu Bydgoszcz niespodziewanie wywiózł z Łodzi komplet punktów. Bardzo dobra gra formacji blok-obrona, spryt i zmienność tempa ataku pozwoliły przyjezdnym zneutralizować główne atuty przeciwniczek. Pod ostrzałem gospodyń znalazła się przede wszystkim libero pałacanek, 18-letnia Monika Jagła, która przyjmując piłkę 44 razy, tylko trzykrotnie popełniła błąd. Bydgoszczanki imponowały przede wszystkim grą w asekuracji i ofiarnością gry w defensywie, co nie do końca potrafią oddać statystyki. – Myślę, że wszystkie razem bardzo dobrze grałyśmy w obronie. Było w tym meczu wiele długich akcji, kontr, które wymagały ponawiania. Same czasem łapałyśmy zadyszkę po takich wymianach, ale zagrałyśmy z dużym sercem i dzięki temu wyjeżdżamy z Łodzi z trzema punktami. Kluczem do zwycięstwa była zespołowość i myślę, że żadna z nas dzisiaj nie zawiodła – przyznała młoda libero zespołu z Bydgoszczy. Podopieczne Piotra Mateli rozpoczęły ten sezon od trzech porażek, mierząc się z absolutnie topowymi ekipami LSK. Po porażkach w meczach z ŁKS-em Łódź, Chemikiem Police i Developresem Rzeszów bydgoszczanki odzyskały jednak drugie życiem a o ich sile przekonały się już na własnej skórze kaliszanki i bielszczanki. – Mamy taką dobrą passę, to nas trochę niesie. Wszystkie bardzo ciężko pracujemy na treningach na takie wyniki. Myślę, że z meczu na mecz powinno być coraz lepiej, bo wciąż mamy rezerwy – dodała Monika Jagła.



Wygląda na to, że siatkarki Pałacu Bydgoszcz opuścił też pech. Po kłopotach zdrowotnych Tamary Gałuchy nie ma już większego śladu, a sama zawodniczka weszła na parkiet w drugim secie i została na nim do samego końca, zostając wybrana również MVP całego meczu. Po opuszczeniu drużyny przez Maję Pahor świetnie w roli pierwszej libero odnalazła się właśnie Monika Jagła. Czy te kłopoty odbiły się w jakikolwiek sposób na grze drużyny? – Trudno powiedzieć. Moim zdaniem tego rodzaju kłopoty tylko jeszcze bardziej scaliły ten zespół, zawiązały naszą współpracę jeszcze ściślej. Wszystkie jesteśmy zmotywowane do tego, by ta drużyna parła do przodu – podkreśliła Jagła, która na skutek zaistniałej sytuacji musi liczyć się z większą odpowiedzialnością, która na niej spoczywa. – Czuję duże wsparcie od strony pozostałych dziewczyn. Pomagają i wspierają mnie radami w trudnych sytuacjach. Myślę, że te najtrudniejsze momenty, pierwsze koty za płoty, są już za mną i wszystko będzie szło w dobrym kierunku – dodała z optymizmem młodzieżowa kadrowiczka naszego kraju.

Monika Jagła nie próżnowała w przerwie między sezonami i wraz z koleżankami z juniorskiej reprezentacji Polski sięgnęła po brązowy medal mistrzostw Europy juniorek rozgrywanych w Albanii. – Na pewno ten turniej bardzo mnie podbudował. Mam jednak świadomość, że w życiu sportowca już tak jest, że raz jest lepiej, a raz gorzej. Mam nadzieję, że ja mam przed sobą więcej tych pozytywnych chwil – dodała z nadzieją Jagła.

Przed rokiem bydgoszczanki walczyły o utrzymanie w barażach i choć w zespole radykalnych zmian nie dokonano, to dotychczasowe występy każą zwracać baczniejszą uwagę na poczynania klubu znanego z dobrego szkolenia młodzieży. O ich większym potencjale świadczy też wysokie, 5. miejsce w tabeli LSK. – Myślę, że zespół jest trochę silniejszy i te zmiany, które zostały dokonane w czasie okienka transferowego, okazały się trafione – oceniła Jagła. Pałacanki czekają teraz dwa starcia, w których, jeśli myślą one o utrzymaniu wysokich celów, powinny zdobyć punkty do tabeli. W meczach z ostrowczankami i wrocławiankami to zespół z Bydgoszczy będzie faworytem. – Po takim zwycięstwie jak w starciu z Budowlanymi Łódź jesteśmy jeszcze bardziej zmotywowane. Taki optymizm i pewność siebie przed nadchodzącymi meczami na pewno nam się przydadzą – stwierdziła libero bydgoszczanek. Przyjezdne w Łodzi wykazały się dużą cierpliwością i silnymi nerwami. Siatkarki z miasta włókniarzy kilkukrotnie odrabiały cztero-, pięciopunktową stratę w secie, ale pomimo tego bydgoszczanki nie spuszczały głów i potrafiły rozstrzygnąć losy seta na swoją korzyść. Czy łatwo było w takiej sytuacji zachować zimną krew? – Nie było to łatwe. (uśmiech) Szczególnie w końcówkach, na przykład w trzecim secie przy stanie 24:23. Mieliśmy wcześniej dwie dobrze przyjęte piłki i ich nie wykorzystaliśmy, więc pojawił się mały stres. Na szczęście wytrzymałyśmy to, udowadniając, że jesteśmy dojrzałym zespołem – zakończyła Monika Jagła.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved