Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Mirosław Zawieracz: Z wiarą w zwycięstwo

Mirosław Zawieracz: Z wiarą w zwycięstwo

fot. wsla-warszawa.pl

Wisła w sobotę rozegrała trzeci mecz z rzędu, w którym rywalki nie miały absolutnie nic do powiedzenia. Tym razem warszawianki pokonały w Węgrowie Sokołów S.A. Nike 3:0 w nieco ponad 75 minut. – Wygraliśmy to spotkanie 3:0, ale nie jestem do końca zadowolony z tego występu. Gra pozostawiała jeszcze sporo do życzenia. Za dużo było w sobotę nerwowości i przypadkowości. Niepotrzebnie pojawiały się niewymuszone błędy. Zawodniczki od początku miały grać swoją siatkówkę – twierdzi trener Mirosław Zawieracz.

To, że w hali było zimno, nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Rywalki miały takie same warunki. Ale z upływem czasu i przystosowaniem się do warunków panujących na sali wyglądało to coraz lepiej. Czasami w sezonie są takie spotkania. Nie można od razu osiągnąć najwyższej formy i grać jak z nut przez cały sezon. Są mecze z lepszymi i gorszymi przeciwnikami – przyznał po meczu szkoleniowiec warszawskiego zespołu. – W wyjściowym składzie pojawiła się młoda Katarzyna Marcyniuk i na początku było widać, że trema ograniczała jej poczynania na parkiecie. W miarę upływu meczu zaczęła radzić sobie coraz lepiej – dodał Mirosław Zawieracz.



Chcieliśmy zwyciężyć za trzy punkty, takie było zadanie i to się udało. Skoro ostatnio w takim samym stosunku pokonaliśmy PSPS Chemika Police, to tym bardziej w Węgrowie chcieliśmy to powtórzyć. Jesteśmy liderem, a przy potknięciu drużyny z Wieliczki w Kaliszu zwiększyliśmy przewagę nad drugim zespołem, którym teraz jest nasz najbliższy rywal, a więc Proxima Kraków – mówi trener Warszawskich Syren. Dla Wisły, tak samo jak dla innych zespołów, to był piąty z sześciu październikowych meczów. – Wiedziałem, że kalendarz w pierwszym miesiącu jest tak napięty, więc trenowaliśmy w taki sposób, żeby nie było przemęczenia. W ciągu ośmiu dni mieliśmy trzy mecze: z Jokerem, Karpatami i Chemikiem. Po zespole nie widać było absolutnie, że taka dawka odbiła się na jego grze – dodaje szkoleniowiec stołecznej ekipy.

W sobotę o godzinie 18 mecz w hali OSiR Bemowo. – Zmierzymy się z Proximą i podejdziemy do tego starcia tak jak zawsze. Z wiarą w zwycięstwo. Chcemy wygrać wszystko, co jest do wygrania. A na ile pozwolą przeciwnicy i sami będziemy w stanie, to już życie pokaże. Każdy przeciwnik w tej lidze jest trudny. Dobrze pokazał to wspomniany przez mnie mecz z Kalisza – kończy Zawieracz.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved