Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Mirosław Zawieracz: Wszyscy bardzo chcieliśmy zwycięstwa

Mirosław Zawieracz: Wszyscy bardzo chcieliśmy zwycięstwa

fot. wsla-warszawa.pl

Warszawskie syreny w sobotę walczyły z całych sił, ale nie dały rady ponownie pokonać zespołu ŁKS-u Commercecon. Łodzianki w hali OSiR Bemowo wygrały 3:0. Stołeczna drużyna po raz pierwszy w historii przegrała na obiekcie przy ul. Obrońców Tobruku 40. Szkoleniowiec Wisły zapewnia, że zespół będzie mocno trenował, aby wyeliminować błędy. 

Przed meczem mieliśmy pewne problemy personalne. Mimo tego udowodniliśmy, że mamy charakter i nawet w trudnej sytuacji potrafimy dzielnie walczyć. Zdarzały się jednak pomyłki, których nie powinno być. Troszkę dziewczyny chyba sparaliżowała ranga tego spotkania. Muszą wiedzieć, że w każdym momencie powinny robić swoje. Na pewno to poprawimy w kolejnych meczach – mówi trener Wisły Mirosław Zawieracz.W drugim secie mieliśmy dwie piłki setowe, ale szczęściu trzeba pomóc. Trochę w najważniejszych momentach brakowało nam dokładności. Szkoda, że kilka razy nie udało się lepiej przyjąć zagrywki rywalek.



W sobotę Wisła po raz pierwszy od momentu powstania latem 2014 roku przegrała w hali OSiR Bemowo. Zaliczyła także historyczną, drugą porażkę z rzędu. – Pamiętajmy, że w spotkaniu z ŁKS-em tak naprawdę w dwóch pierwszych partiach decydowały pojedyncze piłki. Później dziewczyny nieco się podłamały i nie dały rady przedłużyć szans na wygranie tego starcia. Wszyscy bardzo chcieliśmy zwycięstwa. Czasem na boisku takie podejście paraliżuje myślenie i działania – ocenia trener warszawskiej ekipy.

W czterech meczach z najmocniejszymi obok nas zespołami w lidze Wisła wywalczyła osiem punktów. Dwa razy pokonała lidera, a więc Budowlanych Toruń i raz drugą obecnie ekipę ligi ŁKS. – Jeżeli trzy miesiące temu ktoś by powiedział, że w tych meczach zdobędziemy sześć punktów i tak by się stało, to nikt nie miałby do nas pretensji. My natomiast wywalczyliśmy więcej, zatem można powiedzieć, że te spotkania zakończyliśmy z tzw. „górką” – mówi Zawieracz.

W najbliższą sobotę warszawskie syreny zmierzą się na własnym parkiecie z Karpatami. W Krośnie na początku listopada Wisła uległa 1:3. Po tej przegranej nasz zespół zanotował prawie trzymiesięczną serię zwycięstw. – Tak jak mówiłem na początku sezonu, w tej lidze nie ma łatwych meczów. Każde spotkanie jest dla nas trudne i jest nauką. Po sobotniej porażce z łodziankami dużo jest materiału do analizy. To, co zostało zrobione źle, z pewnością sobie pokażemy i szczegółowo omówimy. Lepiej jest grać teraz takie spotkania jak to w sobotę, niż potem żałować, że coś takiego stało się w play-off. Będziemy mocno pracować, aby wyeliminować błędy – zapewnia Zawieracz.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved