Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Mirosław Zawieracz: Forma nie uciekła

Mirosław Zawieracz: Forma nie uciekła

fot. wsla-warszawa.pl

Nie możemy mówić o żadnym przełamaniu, bo nie było żadnego kryzysu czy dołka. Po prostu w ostatnich tygodniach ani razu nie graliśmy w pełnym składzie. Dopiero w sobotę miałem całą drużynę do dyspozycji – mówił trener Mirosław Zawieracz po zwycięstwie Wisły nad Silesią Volley Mysłowice. Warszawskie Syreny w nieco ponad 70 minut wygrały 3:0.

– Dziewczyny czuły, że muszą pokonać Silesię, bo to zespół dużo niżej notowany w tabeli od nich. W końcu po raz pierwszy od kilku tygodni zagraliśmy może nie w pełni zdrowia, ale w pełnym składzie. Wcześniej były problemy z rozgrywającą, przyjmującą czy atakującą. Tego dnia miałem do dyspozycji pełną czternastkę – powiedział trener Mirosław Zawieracz.  Była nerwowość. Te ostatnie porażki trochę siedziały w głowach zawodniczek. Widać było przed meczem, że są spięte. Po pierwszej partii emocje opadły tak mocno, że w drugiej przez pewien czas byliśmy poza grą. Zrobiło się 14:7 dla gości, a my popełnialiśmy wiele błędów własnych. Potem opanowaliśmy wydarzenia na parkiecie i praktycznie do końca graliśmy bez żadnych pomyłek. W trzeciej odsłonie graliśmy w taki sposób, jaki oczekuję – zaznaczył szkoleniowiec warszawskiego klubu, dodając, jak pozytywny wpływ na jego podopieczne miała ta victoria. – Po tym zwycięstwie w drużynie humory na pewno się poprawiły. Wygraliśmy bez straty seta i teraz może być tylko lepiej, a nie gorzej. Udowodniliśmy sobie i kibicom, że nadal potrafimy dobrze grać. Nic się nie zmienia. Forma nie uciekła – powiedział Zawieracz.



Teraz jeszcze przed Wisłą trzy teoretycznie łatwiejsze spotkania do zakończenia sezonu regularnego. Najpierw u siebie starcia z KS-em Murowana Goślina, potem z Sokołowem S.A. Nike Węgrów i z PSPS-em Chemikiem w Policach. – My przeprowadzamy osiem do 10 treningów w tygodniu. To jest miejsce na sprawdzanie różnych rzeczy. Jeśli ktoś nie pokazuje czegoś w ciągu tego czasu, to jaki jest sens testowania takiej zawodniczki w czasie meczu? W spotkaniu na parkiecie może być tylko sześć siatkarek i nawet przy wysokiej przewadze nic nie jest pewne. Przegrywaliśmy wysoko w drugiej odsłonie, a wygraliśmy. Nie ma sensu robić poligonu doświadczanego. Przy dużej przewadze wchodząca zawodniczka tak naprawdę gra bez stresu. Lepiej, gdy pojawia się na boisku w momencie, gdy jej zespół ma niekorzystny wynik. Wtedy może pokazać, że potrafi coś zmienić i zagrać pod presją – mówił trener.

źródło: wisla-warszawa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved