Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Miriam Sylla: Nie jesteśmy robotami

Miriam Sylla: Nie jesteśmy robotami

fot. Michał Szymański

Po zwycięstwie z Portugalkami oraz z Ukrainkami w poniedziałek Włoszki czekało trudniejsze zadanie. Zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego mierzyły się z Belgijkami. Pomimo drobnych problemów w drugim oraz w trzecim secie podopieczne Davide Mazzantiego po raz kolejny zwyciężyły bez straty seta. – Nie lekceważymy nikogo, nie wywyższamy się. Robimy po prostu swoje mecz za meczem – powiedziała przyjmująca reprezentacji Włoch, Miriam Sylla.

Miałyście lekkie problemy, przestoje w drugim i trzecim secie. Z czego one wynikały?



Miriam Sylla:Obniżył się nasz poziom koncentracji, a nasze przeciwniczki zaczęły wywierać na nas coraz większą presję, ponieważ chciałby zgarnąć punkty.

Czy można powiedzieć, że ten turniej dla was zaczął się meczem z Belgijkami?

– Nie. Mistrzostwa Europy zaczęły się dla nas już znacznie wcześniej, grałyśmy już przecież z Portugalią, to było dla nas pierwsze spotkanie. Nie lekceważymy nikogo, nie wywyższamy się. Robimy po prostu swoje mecz za meczem.

Co myślicie o tej formule mistrzostw z 24 drużynami? Czy 9 spotkań w tym turnieju to trochę nie za dużo?

– O samej formule nie myślę zbyt często, ponieważ to dopiero pierwsze takie mistrzostwa Europy inne niż wcześniej. Mogę zapewnić, że jest w naszej drużynie chęć grania. Natomiast faktycznie tych meczów jest zbyt wiele. Nie jesteśmy robotami, a siatkarkami i już wcześniej w tym sezonie grałyśmy dużo spotkań. Te 9 meczów to faktycznie za dużo, jeśli zawsze musisz dawać z siebie 100%.

Obstawiam, że najważniejszy turniej tego sezonu macie już za sobą. Mam na myśli turniej kwalifikacyjny do igrzysk, w którym wywalczyłyście bilet do Tokio…

– Myślę, że jednak każde rozgrywki mają swoją wagę. Ten turniej kwalifikacyjny był kluczowy, ponieważ dawał możliwość występu na igrzyskach. Musimy teraz zagrać dobrze na mistrzostwach Europy, bo to także bardzo ważne.

Na ostatnich igrzyskach olimpijskich w Rio nie poszło wam jednak zbyt dobrze. Odpadłyście w fazie grupowej…

– Zdecydowanie nie poszło nam zbyt dobrze, zaprezentowałyśmy się źle. Nie byłyśmy gotowe na granie w tak ważnym turnieju. Obiecałyśmy sobie jednak, że wrócimy za cztery lata i tym razem zaprezentujemy się już lepiej.

Wracając do mistrzostw Europy, czeka was jeszcze starcie z gospodyniami turnieju. Znacie się bardzo dobrze z Joanną Wołosz, która jest pani koleżanką klubową. Będzie pani próbowała wykorzystać tę wiedzę?

– Myślę, że także Aśka ma doświadczenie i zna mnie na tyle, żeby wykorzystać też informacje przeciwko mnie. (śmiech) To wielka zawodniczka, z ogromnym doświadczeniem w porównaniu ze mną i może zrobić wiele pozytywnych rzeczy.

Jakie więc macie cele na ten turniej?

– Nie mamy określonego celu, jednak chciałybyśmy zaprezentować się dobrze na tych mistrzostwach Europy i przywieźć do Włoch coś ważnego.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved