Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Miriam Sylla: Grałyśmy przeciwko samym sobie

Miriam Sylla: Grałyśmy przeciwko samym sobie

fot. Michał Szymański

Poprzez przegraną 2:3 w ostatnim meczu fazy grupowej z Polską, Włoszki zmuszone były pojechać na 1/8 finału mistrzostw Europy do Bratysławy, gdzie zmierzyły się z gospodyniami. Davide Mazzanti po meczu samokrytycznie przyznawał, że to chyba najgorszy mecz jego podopiecznych. Na szczęście dla Squadra Azzurra nie liczył się styl, tylko wygrana 3:0 przeciwko Słowacji, która dała Włochom przepustkę do ćwierćfinału, gdzie ich przeciwnikiem będzie reprezentacja Rosji. Ćwierćfinał, który rozegra już w środę o godzinie 18 w łódzkiej Atlas Arenie zapowiada się pasjonująco, również dlatego że po przeciwnych stronach siatki staną dwie znakomite atakujące – Natalia Gonczarowa i Paola Egonu.

Mecz Włoszek ze Słowaczkami pełen był prostych błędów po włoskiej stronie. Szkoleniowca Davide Mazzantiego cieszyć może za to dobry występ Sary Fahr, oraz fakt że w końcu na turnieju zadebiutować mogła Lucia Bosetti, która pojawiła się na chwilę na parkiecie. – Z pewnością zagraliśmy mecz poniżej poziomu który powinniśmy kiedykolwiek prezentować. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale po tym spotkaniu chyba nikt nie będzie się uśmiechał dlatego, że wiemy, że to chyba był nasz najgorszy mecz na tych mistrzostwach – przyznał samokrytycznie włoski trener.



Podobnie jak w meczu Polski z Hiszpanią dało się zauważyć, że silniejsza drużyna chciała wygrać spotkanie i jej celem jest pewny awans do ćwierćfinału. – Jasne, to był nasz cel. Nie jestem zadowolona z tego w jaki sposób go zrealizowałyśmy, ale teraz już nie można tego zmienić i ważne że został zrealizowany. Słowenki zagrały nawet ponad swoje możliwości, a my na każdy popełniany przez siebie błąd reagowałyśmy coraz bardziej elektrycznie. Grałyśmy przeciwko sobie. Na szczęście możemy skoncentrować się już na Rosjankach – mówiła przyjmująca, Miriam Sylla.

Niekwestionowaną gwiazdą włoskiego zespołu jest atakująca Paola Egonu, która znacznie przyczyniła się do awansu swojej drużyny do ćwierćfinału. – Każdy zespół grając przeciwko nam walczy i gra jakby to był ich mecz życia i dla nas jest to ważne. Ponieważ to oznacza, że się nas boją i myślą o nas jako o poważnym zagrożeniu. Dążymy do perfekcji i pozostajemy zawiedziony, kiedy coś na boisku nie idzie po naszej myśli. Przeciwko Słowaczkom na szczęście potrafiłyśmy wyjść z trudnych sytuacji obronną ręką. Chociaż sędziowie w niektórych sytuacjach zachowywali się dziwnie. Los bywa jak to mówią przewrotny. Teraz już skupiamy się wyłącznie na Rosji – mówiła Egonu po spotkaniu ze Słowacją. – Rosja to z pewnością silna i interesująca drużyna. Ja jednak myślę, że jesteśmy w stanie sprawić im sporo trudności. Zwłaszcza za pomocą naszej szybkiej gry, kombinacyjnych akcji i dobrego rytmu. Dodając do tego jeszcze całą energię i pozytywną siłę którą umiemy wykrzesać z siebie na boisku możemy wygrać – analizowała skrzydłowa.

źródło: inf. własna, TG Sport Rai

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-09-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved