Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miłosz Zniszczoł: Wiemy, o co gramy

Miłosz Zniszczoł: Wiemy, o co gramy

fot. Adrian Sawko

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn pokonali przed własną publicznością Łuczniczkę Bydgoszcz 3:1. – Dałem z siebie wszystko, tak jak reszta kolegów, aby zwycięstwo pozostało w Olsztynie – tak skomentował piątkowe zwycięstwo nad Łuczniczką Bydgoszcz środkowy olsztyńskich akademików – Miłosz Zniszczoł.

 



Indykpol AZS Olsztyn wygrał w piątek z Łuczniczką Bydgoszcz, choć łatwo nie było. Spodziewałeś się właśnie takiego przebiegu spotkania?

Miłosz Zniszczoł:Spodziewałem się, że będzie to mecz walki, ale zakończony naszą wygraną w trzech setach. Zawodnicy z Bydgoszczy zagrali dobre spotkanie, dzięki czemu urwali nam jednego seta. Po drugim secie, kiedy musimy zejść na 10-minutową przerwę, emocje z nas opadają i tracimy koncentrację. Niemniej jednak cieszę się, że zdobyliśmy komplet punktów.

Przed spotkaniem mówiło się, że jednym z najważniejszych elementów taktycznych było powstrzymanie w ataku Igora Yudina – to początkowo się udawało…

– Również tak mi się wydaje, że w pierwszej części meczu dosyć dobrze realizowaliśmy ten plan. Pragnę jednak zauważyć, że dobre zawody zagrali również Milan Katić oraz Bartosz Filipak. Łuczniczka jest dobrą drużyną, a ich miejsce w tabeli wcale nie odzwierciedla ich potencjału.

Czego zabrakło, aby zakończyć spotkanie w trzech setach?

– Zaczęliśmy źle trzecią partię, przez co trudniej było nam później odrobić straty. Nasi rywale złapali wiatr w żagle i wygrali tego seta. W czwartym secie natomiast walka toczyła się punkt za punkt. Choć w paru akcjach zdarzały nam się błędy, to najważniejszy jest efekt końcowy.

Statuetka MVP powędrowała do twojego kolegi z tej samej pozycji, Daniela Plińskiego. Dla ciebie to spotkanie również mogło być udane – trener Andrea Gardini desygnował cię do gry w podstawowym składzie. 

– Dałem z siebie wszystko, tak jak reszta kolegów, aby zwycięstwo pozostało w Olsztynie. Jeśli chodzi o Daniela, to zagrał bardzo dobre spotkanie i nagroda MVP zasłużenie trafiła w jego ręce.

W przyszłym tygodniu kolejnym rywalem będzie AZS Częstochowa. Ósme zwycięstwo z rzędu jest możliwe?

– Oczywiście, że tak. Jedyny plus, jaki opowiada się za ekipą spod Jasnej Góry, to gra przed własną publicznością. Wiemy, o co gramy i potrzebujemy kolejnych trzech punktów, aby wciąż utrzymywać się w czubie ligowej tabeli.

*Rozmowa z Miłoszem Zniszczołem przeprowadzona w pomeczowym studiu na antenie Radia UWM FM.

źródło: indykpolazs.pl, Radio UWM FM

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved