Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miłosz Zniszczoł: Mieliśmy swoje szanse w tym meczu

Miłosz Zniszczoł: Mieliśmy swoje szanse w tym meczu

fot. Aleksandra Twardowska

– Mierzyliśmy się z bardzo dobrą drużyną, ale mieliśmy swoje szanse w tym meczu. Czuję niedosyt po tym spotkaniu, bo mogliśmy rozstrzygnąć je na swoją korzyść. Niestety nam się to nie udało, ale myślę, że kibice są zadowoleni z siatkówki, jaką zaprezentowaliśmy – powiedział Miłosz Zniszczoł, środkowy Indykpolu AZS Olsztyn po porażce w pierwszym meczu półfinałowym z kędzierzynianami.

Duży opór ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle w pierwszym pojedynku półfinałowym stawił Indykpol AZS Olsztyn. Mistrzowie Polski wygrali dopiero w tie-breaku, robiąc tym samym pierwszy krok ku awansowi do finału PlusLigi. – Mierzyliśmy się z bardzo dobrą drużyną, ale mieliśmy swoje szanse w tym meczu. Czuję niedosyt po tym spotkaniu, bo mogliśmy rozstrzygnąć je na swoją korzyść. Niestety nam się to nie udało, ale myślę, że kibice są zadowoleni z siatkówki, jaką zaprezentowaliśmy – powiedział Miłosz Zniszczoł, który żałował przede wszystkim porażki w trzeciej odsłonie. W jej końcówce podopieczni Roberto Santillego byli na dobrej drodze do sukcesu, ale ZAKSA potrafiła odwrócić losy tej części spotkania na swoją korzyść. – Najbardziej szkoda trzeciego seta. Mieliśmy w nim szansę na zwycięstwo. Jednak szkody na zagrywce narobił nam Łukasz Wiśniewski, przez co w końcówce przegraliśmy tę partię i zrobiło się trochę nerwowo. Ogólnie jednak pokazaliśmy kawałek dobrej siatkówki, więc możemy być z siebie zadowoleni – dodał środkowy akademików.



W środowym rozruchu udziału nie brał Rafał Buszek, ale pojawił się w wyjściowym składzie kędzierzyńskiej drużyny, zdobywając w pojedynku 10 oczek. – Nas to w ogóle nie interesowało. Nie zajmowaliśmy się tym, tym bardziej że każdy z zawodników ZAKSY, który pojawi się na boisku, potrafi pociągnąć grę – ocenił środkowy olsztyńskiej ekipy, która w środowym pojedynku mogła liczyć na duże wsparcie ze strony swoich kibiców. Ich doping dodał jej skrzydeł w starciu z mistrzami Polski. – Czwarty sezon gram w Olsztynie, przez ten okres nigdy nie było takiego dopingu jak w półfinale. Bywały mecze, na które przychodziło sporo ludzi, ale czegoś takiego jeszcze nie przeżyłem. Było to coś niesamowitego. Czuliśmy wsparcie ze strony kibiców, co nam bardzo pomagało – zakończył Miłosz Zniszczoł.

źródło: indykpolazs.pl, inf. własna, Radio UWM FM

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-04-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved