Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miłosz Zniszczoł: Kilka meczów temu stwierdziliśmy, że przegraliśmy szóstkę

Miłosz Zniszczoł: Kilka meczów temu stwierdziliśmy, że przegraliśmy szóstkę

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Już kilka meczów temu stwierdziliśmy, że przegraliśmy TOP 6. Teraz na pewno chcemy skupić się na naszej dobrej grze, występować jak najlepiej, nie patrząc w tym momencie na tabelę – powiedział po spotkaniu z Asseco Resovią Rzeszów zawodnik Indykpolu AZS Olsztyn, Miłosz Zniszczoł.

Przed meczem wydawało się, że Resovia zmierza do Olsztyna z dużymi szansami na poprawienie swojego dorobku punktowego, dzięki czemu „Pasy” zbliżyłyby się do czołowej szóstki. AZS od początku pojedynku był jednak stroną przeważającą, punktując swojego przeciwnika, by ostatecznie nie oddać mu żadnego seta.



Zwycięstwo w starciu ucieszyło przede wszystkim Michała Mieszko Gogola. – Ostatnio mamy dużo powodów do radości i optymizmu. Bardzo mnie to cieszy, że w grze potrafimy sprzedać pracę, którą wykonujemy na treningach. Widać bowiem to, co wypracowaliśmy, a to jest powód do radości. Za tym idą też punkty i wyniki. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie nie będziemy schodzić ze ścieżki ciężkiej pracy i efektów – powiedział trener Indykpolu. Zadowolenia ze zwycięstwa nie ukrywali również zawodnicy z Olsztyna. – Na pewno bardzo cieszymy się z wygranej. Wiedzieliśmy, że będzie to ciężki mecz. Resovia postawiła się w naszej hali, ale wszystko szło według naszego planu. Wszystko nam „siedziało” – zagrywka, przyjęcie, kończenie kontr, które w ostatnich meczach nie były naszym atutem. Odrzuciliśmy też zagrywką rywali od siatki. To był klucz do zwycięstwa – ocenił Paweł Pietraszko. – Mieliśmy w planach powalczyć z Resovią. Wiemy, że rzeszowianie walczą o szóstkę. Ostatnie mecze grali oni bardzo dobrze, wygrywali. Udało nam się im postawić, wygraliśmy ten mecz i z tego się bardzo cieszymy – dodał od siebie Miłosz Zniszczoł.

Gogol wyróżnił najważniejsze elementy do odniesienia zwycięstwa. Jego zdaniem kluczową kwestią było tworzenie okazji do kontr. – W meczu system blok-obrona był po naszej stronie. Dobrze czytaliśmy rywala oraz ustawialiśmy blok dobrze technicznie. Udało nam się wyblokować sporo piłek, a w konsekwencji generować kontrataki. Zwłaszcza w środku drugiego seta odjechaliśmy za sprawą kontr. Oprócz tego cieszę się, że mimo dużego zmęczenia, gdyż mecz w Jastrzębiu-Zdroju kosztował nas bardzo dużo siły, a ponadto mieliśmy długi dystans drogi powrotnej, dobrze się jednak zregenerowaliśmy Trenowaliśmy krótko i bardzo mądrze, dlatego dzięki temu wyglądaliśmy na świeższych od rywala – stwierdził szkoleniowiec.

Osoby z drużyny AZS-u uwypukliły również wagę trzeciej odsłony w tym spotkaniu. – Wiedzieliśmy, że trzeci set jest najważniejszy w całym meczu. Byliśmy przekonani, iż jeśli się skoncentrujemy i zawalczymy jak w dwóch poprzednich odsłonach, to będzie dobrze. W połowie Rzeszów troszeczkę odpuścił, a my cały czas naciskaliśmy ani na chwilę nie odpuściliśmy i nie zwolniliśmy ręki, wywierając presję – rzekł Pietraszko. – Przed trzecim setem zamieniłem kilka zdań ze zmiennikami. Kazałem być im cały czas „pod prądem”, gdyż spodziewałem się, że jeśli coś w trzeciej partii pójdzie nie tak, to nie wiem, czy z powodów fizycznych zawodnicy znajdujący się na boisku byliby w stanie utrzymać poziom gry. Na szczęście udało się to wszystko skończyć wynikiem 3:0 – dodał trener olsztynian.

Wygrana nad Resovią sprawiła, że Indykpol AZS wciąż ma szansę na awans do czołowej szóstki ligi, choć ich sytuacja nadal w tym aspekcie jest trudna. Drużyna nie myśli jednak o ewentualnej pogoni za TOP 6, starając się jedynie skupić na swojej postawie. – Nadal nie patrzymy w tabelę, nadal robimy swoje i chcemy grać w siatkówkę, ciesząc ludzi. Sądzę, że nie ma co patrzeć na liczby, tabelę, miejsca. Róbmy swoje, ciężko trenujmy, a wierzę, iż to przyniesie wymierne korzyści naszej gry i wyników. Gdzie nas one zaprowadzą? Dowiemy się już niebawem – powiedział Gogol. W podobnym tonie wypowiedział się również Zniszczoł. – Już kilka meczów temu stwierdziliśmy, że przegraliśmy TOP 6. Teraz na pewno chcemy skupić się na naszej dobrej grze, występować jak najlepiej, nie patrząc w tym momencie na tabelę – rzekł środkowy. Paweł Pietraszko dodał z kolei od siebie, iż w tym momencie przeszłość traci znaczenie, wliczając w to zmęczenie sezonem. – Zostały trzy mecze do końca ligi i trzeba się na nich skupić. Nie ma co patrzeć w przeszłość ani na to, czy jesteśmy zmęczeni. Należy się skoncentrować na nadchodzących spotkaniach, by zaprezentować się w nich jak najlepiej – stwierdził siatkarz.

źródło: indykpolazs.pl, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved