Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miłosz Zniszczoł: Chcemy zrehabilitować się za ostatnie porażki

Miłosz Zniszczoł: Chcemy zrehabilitować się za ostatnie porażki

fot. Adrian Sawko

– Mieliśmy szansę na zdobycie kompletu punktów. Niestety, ta sztuka nam się nie udała, ale będziemy dalej pracować i robić wszystko, żeby zrehabilitować się za ostatnie porażki i piąć się w górę tabeli – powiedział przed meczem z Cuprum Lubin środkowy Indykpolu AZS Olsztyn, Miłosz Zniszczoł.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn mają za sobą bardzo dobry początek sezonu, ale w ostatnich meczach złapali małą zadyszkę, a ich gorsza passa zaczęła się od porażki na Podkarpaciu, gdzie nie urwali ani jednego seta Asseco Resovi Rzeszów. – Nie uważam, żeby w Rzeszowie była wpadka. Uważam, że jest to nadal bardzo mocny zespół, choć ostatnio trochę zmieniony i odmłodzony. Z nami zagrał naprawdę bardzo dobre spotkanie, a my nie mieliśmy nic do powiedzenia – ocenił Miłosz Zniszczoł, który odniósł się także do dwóch ostatnich przegranych spotkań. Podopieczni Roberto Santillego ulegli w nich ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle oraz Treflowi Gdańsk po tie-breakach, choć byli na dobrej drodze, żeby ograć obu tych przeciwników. – Dwa ostatnie mecze przegraliśmy 2:3. Prowadziliśmy 2:1, mieliśmy szansę na zdobycie kompletu punktów. Niestety, ta sztuka nam się nie udała, ale nie załamujemy rąk. Będziemy dalej pracować i robić wszystko, żeby zrehabilitować się za ostatnie porażki i piąć się w górę tabeli – dodał środkowy olsztyńskiej ekipy, która po serii słabszych występów spadła na piąte miejsce w tabeli, choć do drugiej w stawce PGE Skry traci zaledwie jeden punkt.



Przed olsztynianami starcie z Cuprum Lubin, które również miało udany początek sezonu, ale ostatnio dobre mecze przeplata słabszymi. Na dodatek jego siła może być nieco mniejsza, bowiem na problemy zdrowotne narzeka estoński przyjmujący, który jest jednym z filarów miedziowej drużyny. Choć przeciwko Resovii lubinianie pokazali, że i bez niego potrafią walczyć, więc akademicy muszą być przygotowani na trudny pojedynek. – Jak nie ma Tahta, to atak na skrzydłach w Cuprum spoczywa na barkach Kaczmarka. Na pewno będzie to podstawowy zawodnik, którego będziemy chcieli zatrzymać – zaznaczył Zniszczoł, który spodziewa się, że przy dobrym przyjęciu Michal Masny będzie próbował grać jak najwięcej środkiem. – Znam Piotrka Haina. Wiem, że bardzo dobrze rozumie się z Masnym. Myślę, że na środku będzie dobra walka – zakończył zawodnik Indykpolu AZS Olsztyn.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved