Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miłosz Hebda: Dobre mecze przeplatamy słabszymi

Miłosz Hebda: Dobre mecze przeplatamy słabszymi

– Nasza forma dość mocno faluje. Dobre mecze przeplatamy słabszymi. Szkoda, że nie zdobywamy punktów w meczach, które powinniśmy wygrać. W Szczecinie nie zagraliśmy dramatycznego meczu, ale zabrakło nam trochę szczęścia, kilku skończonych piłek – powiedział po porażce z Espadonem przyjmujący Lotosu Trefla Gdańsk, Miłosz Hebda.

Miniona kolejka PlusLigi stała pod znakiem siatkarskich cudów. Na jej zakończenie Lotos Trefl Gdańsk dość niespodziewanie przegrał w Szczecinie z miejscowym Espadonem 1:3. Goście nie ukrywali rozgoryczenia niepowodzeniem w starciu z beniaminkiem, tym bardziej że zwycięstwo mieli na wyciągnięcie ręki. – Jesteśmy rozczarowani, bo do Szczecina przyjechaliśmy po trzy punkty, a nie wywieźliśmy nawet jednego. Jest to dla nas ciężka sytuacja. Jest nam przykro, ale gratulacje dla Espadonu, bo zawiesił nam wysoko poprzeczkę – powiedział Miłosz Hebda, przyjmujący gdańskiej drużyny, która nie wykorzystała okazji na pokonanie beniaminka. Wystarczy wspomnieć, że w trzecim secie prowadziła 16:12, a w czwartym 20:14, a mimo tego nie udało się jej tych części spotkania rozstrzygnąć na swoją korzyść. – W każdym secie mieliśmy szansę na zwycięstwo. Powinniśmy ten mecz rozstrzygnąć na swoją korzyść. Powinniśmy dowieźć taką przewagę do końca setów. Jest nam przykro. Możemy jedynie przeprosić naszych kibiców, że nie przywieziemy punktów ze Szczecina – dodał 26-letni zawodnik Lotosu Trefla.



Podopieczni Andrei Anastasiego grają w tym sezonie w kratkę. Wystarczy wspomnieć, że dwukrotnie pokonali już Asseco Resovię, ale na swoim koncie mają też trzy porażki z beniaminkami (dwie z GKS-em Katowice i jedną z Espadonem). – Nasza forma dość mocno faluje. Dobre mecze przeplatamy słabszymi. Szkoda, że nie zdobywamy punktów w meczach, które powinniśmy wygrać. W Szczecinie nie zagraliśmy dramatycznego meczu, ale zabrakło nam trochę szczęścia, kilku skończonych piłek – ocenił przyjmujący gdańskiej ekipy, przed którą kolejne trudne starcie. Zmierzy się bowiem we własnej hali z PGE Skrą Bełchatów. Podopieczni Philippe’a Blaina ostatnio dość niespodziewanie uległa AZS Politechnice Warszawskiej. Mimo że Lotos Trefl nie będzie faworytem tej konfrontacji, to liczy na sprawienie niespodzianki, a punkty są mu tym bardziej potrzebne, że jego pozycja w ósemce nie jest pewna. – Musimy zrobić wszystko, żeby punkty stracone w Szczecinie spróbować odrobić u siebie w pojedynku ze Skrą – zakończył Hebda.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-07

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved