Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski kobiet > Milena Sadurek: Żal straconej szansy

Milena Sadurek: Żal straconej szansy

fot. twitter - Milena Sadurek

W ostatnim meczu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk rozgrywanego we Wrocławiu Polki uległy Serbkom 1:3. – Niedosyt jest duży, ale też bardzo cenię dziewczyny. Momentami Polska była lepsza od Serbii. Serbia nie miała dobrego dnia, popełniała bardzo dużo błędów własnych, problemy miała i Bosković, i Mihajlović, czyli dwie armaty tej drużyny. Serbki były do ogrania, dlatego tak bardzo nam wszystkim żal straconej szansy – powiedziała Milena Sadurek.

Biało-czerwone kapitalnie rozpoczęły mecz z Serbkami, dość nieoczekiwanie wygrały pierwszą odsłonę spotkania. Kolejne dwie padły łupem siatkarek prowadzonych przez Zorana Terzicia, lecz w czwartej partii podopieczne Jacka Nawrockiego prowadziły już sześcioma punktami i miały ogromną szansę na doprowadzenie do tie-breaka. Zawodniczki z Bałkanów w końcówce zaprezentowały się jak na mistrzynie świata przystało, rozstrzygnęły tę partię na swoją korzyść i mogły się cieszyć z awansu na igrzyska. – Nie wiem czy było widać paraliż po naszej stronie siatki. Na pewno bardziej było widać spokój i doświadczenie Serbek. Było bardzo dobre wejście Jeleny Blagojević, która przytrzymała przyjęcie i wybroniła parę bardzo trudnych piłek – to zapamiętałam. Serbki pokazały klasę. Mało kto potrafi przegrywając aż tyloma punktami zachować chłodną głowę i wygrać – stwierdziła była siatkarka.



W samej końcówce spotkania biało-czerwone nie potrafiły skończyć swojej pierwszej akcji, co ostatecznie się na nich zemściło. – To prawda, że Malwina nie miała takiej pomocy, jaką powinna mieć. Zabrakło trochę lepszej skuteczności naszych skrzydeł. Szkoda też, że przy wyniku 23:23, kiedy mieliśmy na skrzydłach obie nasze armaty, Asia Wołosz się zdecydowała wystawić na środek, Agnieszce Kąkolewskiej. Chociaż też nie wiadomo co by było, gdyby wybrała Malwinę albo Magdę Stysiak – przyznała Milena Sadurek. Jakich pozytywów można się więc doszukiwać po tym spotkaniu? – Na pewno cieszy, że z Serbią dobrze w ataku zaprezentowała się Magda Stysiak. To ważne, że nawet przeciwko tak wielkiej drużynie ona nie zwalnia ręki i jest mocnym punktem. Cieszę się, że się nie przestraszyła. Bardzo ważne jest też to, że Malwina zagrała swoje. Dzień wcześniej miała słabszy mecz z Tajlandią, popełniła wtedy osiem czy nawet 10 błędów w ataku, a z Serbią już tylko dwa albo trzy. Widzimy, że szybko znów łapie rytm po kontuzji. To zdecydowanie ostoja naszej drużyny, prawdziwa liderka – zakończyła Milena Sadurek.

*cały wywiad Łukasza Jachimiaka w Sport.pl

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-08-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved