Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Milan Katić: Wygrane nie przyszły nam łatwo

Milan Katić: Wygrane nie przyszły nam łatwo

fot. FIVB

Serbowie po mocnym otwarciu zmagań w mistrzostwach Europy, jakim było pokonanie Polski 3:0 na Stadionie Narodowym, nie zamierzali zwalniać tempa i wygrali dwa kolejne pojedynki fazy grupowej. Wprawdzie oddali Estonii 1 punkt, ale udowodnili, że był to tylko wypadek przy pracy. Podopieczni Nikoli Grbicia z optymizmem patrzą w przyszłość, mimo tego, że w składzie na turniej zabrakło Marko Ivovicia. – Gramy jako zespół, zespół, który ma wiele atutów. Oczywiście celem jest medal, z takim nastawieniem jedziemy do Krakowa – przyznał Milan Katić.

Serbowie to jedyna drużyna, która w grupie A nie zaznała porażki. Na początek zrewanżowała się Polsce za porażkę na Stadionie Narodowym w Warszawie sprzed 3 lat, później zdołała doprowadzić do tie-breaka z Estonią i rozstrzygnąć go na swoją korzyść, a na koniec fazy grupowej pokonała w trzech setach Finlandię. – Te trzy mecze wlały w nas mnóstwo optymizmu. Mówiąc szczerze, liczyliśmy na 3 wygrane, z drugiej strony były to naprawdę ciężkie mecze. Żadna z wygranych nie przyszła łatwo, co powinno zaprocentować w kolejnych fazach turnieju. Teraz mamy dwa dni wolnego, czas by odpocząć i przygotować się do ćwierćfinału – skomentował Milan Katić.



Wprawdzie Serbowie nie oddali Finom seta, jednak niewiele brakowało, by rywale przedłużyli losy rywalizacji. Trzecia partia zakończyła się wynikiem 34:32. Zdaniem przyjmującego kluczem do sukcesu w tym pojedynku było bycie cierpliwym. – Myślę, że zagraliśmy cierpliwie. Nie ryzykowaliśmy serwisu. Finowie mieli spore problemy na przyjęciu, co my przekuwaliśmy w łatwe punkty. Ponownie graliśmy falami, ale potrafiliśmy wykorzystać błędy rywali – dodał gracz PGE Skry Bełchatów.

Podopieczni Nikoli Grbicia na mistrzostwa Europy do Polski przyjechali bez swojego podstawowego gracza. Marko Ivović w trakcie meczów kontrolnych doznał kontuzji. Początkowo wydawało się, że występ zawodnika nie musi być zagrożony, jednak ostatecznie Ivović nie znalazł się w składzie. – Przyjechaliśmy bez Marko Ivovicia, jednego z naszych podstawowych graczy, a mimo to prezentujemy się dobrze. Gramy jako zespół, zespół, który ma wiele atutów. Oczywiście celem jest medal, z takim nastawieniem jedziemy do Krakowa. Będziemy walczyć do końca – zapowiedział Milan Katić.

źródło: PZPS

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Mistrzostwa Europy

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved