Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > mistrzostwa świata > Milad Ebadipour: Takie mecze musimy wygrywać

Milad Ebadipour: Takie mecze musimy wygrywać

fot. Katarzyna Antczak

Już w poniedziałek w grupie D rozegrany zostanie pojedynek pomiędzy dwoma niepokonanymi zespołami – Iranem i Polską. Obie drużyny w niedzielę mają dzień przerwy. – Nie powinno się walczyć na słowa i gesty, to nie jest fajne. Musimy podejść do tej rywalizacji z takim nastawieniem, że gramy o zwycięstwo w ważnym meczu, a nie przeciwko Polakom. Tak właśnie zachowują się profesjonaliści – powiedział przed spotkaniem Milad Ebadipour.

Trzy mecze i trzy zwycięstwa, bardzo dobry początek turnieju.



Milad Ebadipour: – To prawda. Z drugiej strony nie było to ani nasze pierwsze zwycięstwo, ani ostatnie. Mam na myśli to, że trzeba skupiać się wyłącznie na kolejnych meczach, a nie ekscytować się liczbą wygranych, bo to mogłoby nas zgubić. Jeśli chcemy cokolwiek osiągnąć na tym turnieju, musimy przede wszystkim koncentrować się na własnej grze, bo szczerze mówiąc, spotkanie z Kubą nie było najlepsze w naszym wykonaniu. Mieliśmy średnie przyjęcie, ale też trzeba przyznać, że rywale zagrywali niesamowicie. Zaczęliśmy fatalnie, przegraną partią. Po niej zebraliśmy się w grupie i spytaliśmy siebie: co my właściwie robimy? Tak nie może być.

Przypuszczam, że osobą, która wami wstrząsnęła, był Marouf?

– Oczywiście, on jest naszym kapitanem i bardzo doświadczonym siatkarzem, bardzo pomaga zespołowi. Najważniejsze jednak było to, że zrozumieliśmy, iż nie możemy i nie chcemy przegrać tego spotkania, bo jego wynik jest niezwykle istotny. Jak wspomniałem wcześniej, wszystkie mecze są ważne, ale ten miał wyjątkową rangę. Gdybyśmy przegrali, to przeciwko Polsce i Finlandii moglibyśmy już niewiele zdziałać.

Słyszałam, że dla Iranu najważniejsze są mistrzostwa Azji, ale po pana słowach wnioskuję, że bardzo wam zależy, by dobrze wypaść w tym turnieju.

– To nieprawda i nigdy tak nie było. Najważniejszy jest ten turniej, w którym gramy w danej chwili. Mistrzostwa świata to bardzo prestiżowa impreza, w której biorą udział najlepsze drużyny globu. My chcemy być wśród najlepszych i chcemy potwierdzić to na boisku.

Doskonałą okazję będziecie mieli już w poniedziałek, gdy spotkacie się z obrońcami tytułu, Polakami.

– Na pewno będzie to ciężka przeprawa, tak jak miało to miejsce cztery lata temu, na polskim mundialu. Bardzo chcielibyśmy rozstrzygnąć ją na swoją korzyść, bo być może ten wynik będzie miał o wiele większe znaczenie niż tamten sprzed czterech lat. Jeśli chcemy zakończyć turniej lepiej niż poprzednio, to takie właśnie mecze musimy wygrywać.

Potyczki Iranu z Polską zawsze są zacięte i zawsze niosą ze sobą dodatkowe emocje pod siatką. Czemu tak jest?

– Obydwie drużyny prezentują zbliżony poziom sportowy i chyba też emocjonalny, obydwie lubią i chcą wygrywać, zawsze. Może stąd te, nazwijmy to, dodatkowe emocje? Ale tym razem tak nie będzie. Ja osobiście nigdy nie lubiłem gierek pod siatką, preferuję wyłącznie sportowe emocje. Takie akcje zazwyczaj nie przynoszą nic dobrego, powodują dekoncentrację i dezorganizację w grze. Nie powinno się walczyć na słowa i gesty, to nie jest fajne. Musimy podejść do tej rywalizacji z takim nastawieniem, że gramy o zwycięstwo w ważnym meczu, a nie przeciwko Polakom. Tak właśnie zachowują się profesjonaliści.

Cała rozmowa Ilony Kobus dostępna w serwisie plusliga.pl

źródło: plusliga.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved