Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Milad Ebadipour: Czekają nas wspaniałe, ale trudne mecze

Milad Ebadipour: Czekają nas wspaniałe, ale trudne mecze

fot. Klaudia Piwowarczyk

Polskie drużyny poznały ćwierćfinałowych rywali w Lidze Mistrzów. PGE Skrze Bełchatów przyjdzie zmierzyć się z Zenitem Sankt Petersburg. – To znakomita drużyna, ale jednocześnie dla nas najlepsza opcja w tym losowaniu. Podróż nie będzie długa, bo istnieje połączenie między Warszawą i Sankt Petersburgiem. Mecz będzie trudny, ale teraz myślimy tylko o PlusLidze – powiedział po losowaniu trener Roberto Piazza.

Podczas losowania par kolejnej fazy Ligi Mistrzów PGE Skra Bełchatów znajdowała się w drugim koszyku. Po losowaniu okazało się, że o awans do półfinału polski zespół powalczy z Zenitem Sankt Petersburg. Ten rosyjski zespół zajmuje obecnie 3. miejsce w swojej lidze, do Zenitu Kazań tracąc 13 punktów. – Zenit to z pewnością bardzo trudny przeciwnik, w końcu jest w topie ligi rosyjskiej. Ma znakomitych zawodników, na czele z Oreolem Camejo z Kuby, który chce grać dla reprezentacji Rosji i Georgiem Grozerem. On z kolei grał w Nowosybirsku i znamy tego zawodnika. To znakomita drużyna, ale jednocześnie dla nas najlepsza opcja w tym losowaniu. Podróż nie będzie długa, bo istnieje połączenie między Warszawą i Sankt Petersburgiem. Mecz będzie trudny, ale teraz myślimy tylko o PlusLidze. Przed nami trzy trudne mecze, potem możemy myśleć o Zenicie. Spotkanie z Cerradem Czarnymi będzie dla nas pierwszym finałem – skomentował Roberto Piazza, trener PGE Skry.



Pozostałymi zespołami, na które mogli trafić bełchatowianie były Colussi Sicoma Perugia, Zenit Kazań (zagra z Treflem Gdańsk) i Cucine Lube Civitanova. Jeśli PGE Skra awansuje dalej, to w półfinale zmierzy się ze zwycięzcą rywalizacji pomiędzy Dinamo Moskwa a Cucine Lube Civitanovą. – Moim zdaniem nie miało to wielkiego znaczenia, na kogo byśmy trafili. Każda z tych drużyn to ścisły top i w żadnym ze starć nie bylibyśmy faworytem. Wyjdziemy na boisko i będziemy się bili, bo chcemy awansować do półfinału. Nikt się nie przestraszy nazwisk po drugiej stronie. Wiemy, że to zawodnicy prezentujący najwyższy poziom, ale wyjdziemy na nich, jak przeciwko każdemu. Skoro ten walec się rozpędził, to szkoda, żeby się zatrzymał (śmiech) – przyznał Artur Szalpuk. – Czekają nas wspaniałe, ale trudne mecze. Wszystkie drużyny z losowania są z najwyższego topu, ale to nie ma znaczenia, bo musimy walczyć z każdym. Rywale grają na wysokim poziomie, ale musimy pamiętać też o naszej jakości. Musimy zagrać inteligentnie, bo też jesteśmy świetną drużyną. Liczę na to, że kontuzjowani zawodnicy do nas wrócą, choć potrzebują jeszcze trochę czasu, żeby być w odpowiedniej formie – powiedział Milad Ebadipour.

W fazie grupowej Zenit Sankt Petersburg mierzył się z Chaumont VB 52, VfB Friedrichshafen i ACH Volley Ljubljaną. Rosyjska ekipa nie przegrała żadnego meczu, zdobywając 15 punktów. Dwukrotnie zagrała tie-breaka z Francuzami a raz ze Słoweńcami. – Patrząc pod kątem grupy, w której grał Zenit, to zanotował komplet sześciu zwycięstw. To bardzo mocna drużyna z wieloma uznanymi zawodnikami w składzie. To marka światowa, która stworzyła się niedawno i próbuje zawojować świat. Cieszę się też ze względu na krótką podróż, bo to piękne miasto, a lot z Warszawy do Sankt Petersburga nie będzie uciążliwy i z tego trzeba się cieszyć, bo każda godzina się zawodnikom odkłada. Jestem po rozmowach z drugim statystykiem reprezentacji Rosji i dostaniemy dziesięć ostatnich meczów Zenita na wideo. Na pewno będziemy dobrze przygotowani pod to spotkanie – stwierdził Robert Kaźmierczak, statystyk drużyny z Bełchatowa.

źródło: inf. prasowa, opr. własne

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-03-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved