Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Mikołaj Szewczyk: Włożę całe serce w utrzymanie AZS-u w I lidze

Mikołaj Szewczyk: Włożę całe serce w utrzymanie AZS-u w I lidze

– Musimy się bardzo mocno skupić nad przygotowaniem fizycznym oraz mentalnym przed bardzo ciężką grą w play-out. Mamy jeszcze dużo czasu, żeby się dotrzeć i zbudować silny kolektyw – powiedział nowy przyjmujący Tauron AZS-u Częstochowa, Mikołaj Szewczyk.

Pierwszą część sezonu spędziłeś we Włoszech, w Serie B. Co dał ci pobyt na Półwyspie Apenińskim i dlaczego w trakcie rozgrywek zdecydowałeś się na powrót do kraju?



Mikołaj Szewczyk:We Włoszech spędziłem świetny czas. Poznałem wielu wartościowych ludzi, nowe metody treningowe oraz południową kulturę. Jestem zadowolony z pobytu we Włoszech, tym bardziej że byłem znaczącą postacią w drużynie, dopóki zdrowie mi dopisywało. Na powrót do Polski zdecydowałem się tylko i wyłącznie ze względów pozasportowych.

Na finiszu fazy zasadniczej dołączyłeś do Tauronu AZS-u Częstochowa. Co skłoniło cię do tego, aby przejść do klubu, z którego raczej zawodnicy odchodzą? Trudna to była decyzja?

AZS wyraził chęć, abym zasilił jego szeregi mimo tego, że jestem po kontuzji, za co jestem klubowi bardzo wdzięczny. W końcu po sześciu latach przerwy mam możliwość grania w moim rodzinnym mieście, jakim jest Częstochowa. Dlatego wcale nie była to dla mnie trudna decyzja. Smaczku całej sytuacji dodaje aktualna pozycja klubu i wyzwanie, jakie nas czeka.

Czujesz się trochę strażakiem gaszącym siatkarskie pożary? Najpierw pomogłeś w utrzymaniu w I lidze zespołu z Wałbrzycha, następnie Olimpii Sulęcin, a teraz podobne zadanie stoi przed tobą w kontekście gry w AZS-ie.

Nie czuję się w żaden sposób inny niż reszta chłopaków w drużynie. (śmiech) Oczywiście, dwukrotnie udało się drużynom, w których grałem, utrzymać się w I lidze, ale stwierdzenie „strażak” jest w tym przypadku całkowicie humorystyczne. Na pewno po raz kolejny włożę całe serce w walkę o utrzymanie AZS-u tak, jak zrobiłem to rok i dwa lata temu w Wałbrzychu i Sulęcinie. Wierzę, że klub z tak ogromnymi tradycjami dostanie szansę do powrotu na szczyt w kolejnych latach.

Do końca rundy zasadniczej zostały do rozegrania cztery mecze. AZS ma już tylko teoretyczne szanse na uniknięcie gry o utrzymanie w I lidze. Czy to oznacza, że końcówka fazy zasadniczej będzie już poświęcona przygotowaniom pod play-out?

Według mnie musimy się bardzo mocno skupić nad przygotowaniem fizycznym oraz mentalnym przed bardzo ciężką grą w play-out. Mamy jeszcze dużo czasu, żeby się dotrzeć i zbudować silny kolektyw.

Przed wami derby Częstochowy. Będzie to jakieś wyjątkowe spotkanie? A może nie warto szukać dodatkowych smaczków, tylko skupiać się na własnej grze?

Na pewno będzie to dla kibiców bardzo ciekawe spotkanie. Dla mnie osobiście będzie ono chyba jeszcze ciekawsze, ponieważ Norwid Częstochowa jest klubem, w którym przez trzy lata zaczynałem swoją przygodę z siatkówką, po czym odszedłem do Jastrzębskiego Węgla. Przede wszystkim chciałbym, aby ten mecz był wielkim widowiskiem dla kibiców oraz krokiem naprzód dla nas w drodze do utrzymania się w I lidze.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved