Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mihajlo Stanković: Wszystko tutaj było dla mnie nowe

Mihajlo Stanković: Wszystko tutaj było dla mnie nowe

fot. Katarzyna Antczak

Dla Mihajlo Stankovicia sezon 2015/2016 był pierwszym w barwach PGE Skry Bełchatów. Jednak serbski przyjmujący szybko zaaklimatyzował się w Polsce, w czym pomógł mu Srećko Lisinac. – Chociaż wszystko tutaj było dla mnie nowe, szybko się odnalazłem. Pomogli mi w tym ludzie z klubu i koledzy z drużyny, najbardziej oczywiście Srećko, ponieważ zaakceptowali mnie i byli zawsze, gdy czegoś potrzebowałem, czy miałem jakiś problem – powiedział Stanković.

Bełchatowianie w tym sezonie stanęli na najniższym stopniu podium, choć mieli duże szanse na grę w finale. Zabrakło tylko jednego seta, który zaważył na tym, że to Asseco Resovia Rzeszów ostatecznie rywalizowała z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – To był wymagający sezon. Rozegraliśmy wiele meczów, mieliśmy swoje wzloty i upadki, ale na końcu i tak wszystko sprowadziło się do tego jednego przegranego seta, którego zabrakło nam, by zakwalifikować się do finału. Oczywiście, byliśmy bardzo rozczarowani z tego powodu, ponieważ wiedzieliśmy, że zasługujemy na walkę o złoto. Jednak sezon zakończyliśmy zwycięstwem i uzyskaniem prawa gry w Lidze Mistrzów, co było jednym z celów, które stawialiśmy sobie na początku. Ja osobiście będę ten rok pamiętał jako czas, w którym dużo się nauczyłem i zdobyłem doświadczenie na przyszłość – stwierdził Serb.

Według Mihajlo Stankovicia PlusLiga to jedna z najsilniejszych lig w Europie, co bez wątpienia miało wpływ na to, że zdecydował się podpisać kontrakt z bełchatowskim klubem. – Jeśli chodzi o PlusLigę, to jest ona dużo silniejszą i bardziej wyrównaną ligą, niż myślałem. Teraz wiem, że słusznie nazywana jest jedną z najlepszych lig europejskich. I jedynym problemem było chyba tylko to, że w Serbii przywykłem do trochę cieplejszych warunków pogodowych – powiedział z uśmiechem przyjmujący.



Teraz przed Serbem czas odpoczynku, jednak siatkarz nie zamierza porzucić na ten czas siatkówki. – Przede wszystkim chcę maksymalnie wypocząć i zrelaksować się w towarzystwie bliskich mi osób. Oczywiście siatkówka jest nieodłączną częścią mojego życia, dlatego znajdę czas i dla niej. Planuję już pod koniec czerwca rozpocząć przygotowania do następnego sezonu – dodał Stanković.

Już za niespełna tydzień ruszają rozgrywki Ligi Światowej. Według przyjmującego bełchatowskiej ekipy reprezentacja Serbii będzie jednym z faworytów tegorocznej „Światówki”. – Na pewno będę śledził mecze rozgrywane w ramach Ligi Światowej i jestem przekonany, że nasi chłopcy dadzą z siebie wszystko, by osiągnąć jak najlepszy rezultat, czym pokażą, że zasługiwali na grę w Rio. Drużyny, które uzyskały kwalifikację olimpijską, pewnie wykorzystają Ligę Światową jako swego rodzaju poligon doświadczalny i etap przygotowań do najważniejszej imprezy sezonu, dlatego uważam, że Serbia będzie jednym z faworytów tegorocznej „Światówki” – stwierdził z optymizmem Stanković.

Serbia nie zagra natomiast na igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro, co bez wątpienia dla fanów tego zespołu jest smutną niespodzianką. – Brak prawa gry na olimpiadzie w Brazylii to dla nas wielkie rozczarowanie. W Europie jest kilka świetnych drużyn i dlatego uważam, że na igrzyskach olimpijskich powinno występować więcej zespołów europejskich. Jeden turniej kwalifikacyjny to naprawdę za mało – zakończył Serb.

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2016-06-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved