Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miguel Tavares: Jeszcze powygrywamy w tym sezonie

Miguel Tavares: Jeszcze powygrywamy w tym sezonie

fot. rennesvolley35.fr

Podopieczni trenera Marcelo Fronckowiaka przegrali z zespołem z Kędzierzyna-Koźla 0:3 w meczu 11. kolejki PlusLigi. Tym samym lubinianie są już na półmetku tego sezonu PlusLigi, pierwszą rundę fazy zasadniczej zakończyli na odległym, 12. miejscu. W rozmowie ze Strefą Siatkówki rozgrywający Cuprum, Miguel Tavares Rodrigues, mówi o przyczynach porażki w spotkaniu z kędzierzynianami oraz słabej dyspozycji w pierwszej części sezonu.

Dobrze graliście w obronie, w meczu było kilka naprawdę długich wymian, które kończyły się punktem dla ZAKSY. Czego wam zabrakło, żeby w tych akcjach przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść?



Miguel Tavares Rodrigues: – Przed meczem trener uczulał nas, że musimy grać mądrze w trudnych sytuacjach, w przyjęciu, żeby piłka była w górze i żebyśmy nie śpieszyli się ze skończeniem akcji. Jednak w kontratakach mieliśmy ryzykować, bo jak już obroniliśmy jakiś atak, to musieliśmy zrobić wszystko, żeby zdobyć punkt. ZAKSA to bardzo dobra drużyna, są na 1. miejscu w tabeli, przegrali tylko 1 mecz i jeśli dostarczy się im łatwą piłkę, to od razu to wykorzystują. Dobrze zagraliśmy, mieliśmy dużo kontrataków, ale ich nie kończyliśmy i to nas pogrążyło. Oczywiście klasa przeciwnika też zrobiła swoje, zespół z Kędzierzyna-Koźla ma wielu bardzo dobrych zawodników i przez to nasze zadanie było jeszcze trudniejsze.

Kończycie pierwszą rundę na 12. miejscu. Co poszło nie tak w tej części sezonu, że zaprezentowaliście się poniżej oczekiwań?

– Nigdy nie przewidzimy, jak będzie z naszym zdrowiem w trakcie sezonu. Dzień przed rozpoczęciem rozgrywek Damian Domagała złamał rękę, później wypadli też inni zawodnicy. Kontuzje podstawowych graczy przydarzyły się w listopadzie, kiedy graliśmy najwięcej meczów. Mamy naprawdę dobrych siatkarzy, którzy mogli nam pomóc wygrywać mecze, ale nie tylko nie mogli występować na boisku, nie mogli też trenować. Ciężko dobrze się prezentować w tak intensywnym czasie, kiedy do dyspozycji jest tylko 8, czy 9 zawodników. Myślę, że niektóre wyniki mogłyby być inne, gdyby cały nasz skład był zdrowy.

Większość kontuzjowanych siatkarzy już wróciło do treningów i do gry, jakie jest wasze nastawienie przed drugą częścią sezonu?

– Teraz od dwóch tygodni trenuje już cały zespół i myślę, że to przyniesie efekty za jakiś czas. W trakcie sezonu przygotowawczego wszyscy byli zdrowi i graliśmy naprawdę dobrze. Wygraliśmy wtedy z Jastrzębskim Węglem, z BKS-em Visłą Bydgoszcz. Myślę, że potrzeba czasu, to długi proces, żebyśmy znowu się zgrali i zaczęli prezentować lepiej. Dobra dyspozycja wróci i jeszcze powygrywamy w tym sezonie.

Teraz przed wami kolejny przeciwnik z najwyższej półki, już w poniedziałek zmierzycie się z zespołem z Warszawy. Co może być waszym atutem w tym spotkaniu?

– Pięknem PlusLigi jest to, że wszystkie zespoły potrafią grać bardzo dobrze. Dlatego dla nas, w tym momencie sezonu, jeśli wygramy jednego seta, zdobędziemy jeden punkt, to będzie świetnie. Myślę, że jeśli podtrzymamy ducha drużyny i będziemy walczyć, to prędzej czy później przyjdą rezultaty. Zespół z Warszawy jest niezwykle mocny, Antoine Brizard bardzo dobrze organizuje grę, Piotr Nowakowski jest znakomitym środkowym. Musimy wywrzeć presję zagrywką, chociaż na pewno będzie ciężko złamać im przyjęcie, bo to jest ich kolejna mocna strona.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved