Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Miguel Falasca: Wiedzieliśmy, że to bardzo wymagający przeciwnik

Miguel Falasca: Wiedzieliśmy, że to bardzo wymagający przeciwnik

fot. Katarzyna Antczak

Siatkarze PGE Skry Bełchatów zrobili duży krok w kierunku awansu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. We wtorek pokonali belgijski zespół Knack Roeselare 3:0. – Wiedzieliśmy, że to bardzo wymagający przeciwnik. Przez wiele lat regularnie występuje w Lidze Mistrzów. Wygrał również jednego seta na bardzo trudnym terenie w Maceracie – mówił po meczu Miguel Falasca, szkoleniowiec bełchatowian.

Wygrana 3:0 nie przyszła wam dzisiaj łatwo. Szczególnie w drugim secie zespół musiał bardzo się napracować, by przełamać rywala…



Miguel Falasca: – Rywale wywierali na nas presję zagrywką typu flot. W drugim secie z kolei my popełniliśmy także dużo błędów w polu serwisowym i Belgowie to wykorzystali, udało im się aż do samego końca grać punkt za punkt. Wiedzieliśmy, że to bardzo wymagający przeciwnik. Przez wiele lat regularnie występuje w Lidze Mistrzów. Wygrał również jednego seta na bardzo trudnym terenie w Maceracie w swoim pierwszym meczu. Każdego roku jest to zespół bardzo trudny do pokonania. Dlatego cieszę się z tego zwycięstwa i trzech punktów.Teraz czekamy już na nasz trzeci mecz w tegorocznej Lidze Mistrzów. Oczywiście musimy pracować i jeszcze poprawić swoją grę, ale myślę, że na ten moment jesteśmy na dobrej drodze.

Uważa pan, że mecze z Knack Roeselare będą kluczowe dla Skry w kontekście awansu do kolejnej fazy Ligi Mistrzów?

Myślę, że o to walczymy z każdym z tych zespołów, także z zespołem Cucine Lube Civitanova i Duklą Liberec. Każdy mecz jest bardzo ważny. Jeśli przegramy jakieś spotkanie, to od razu stawiamy się w bardzo trudnej sytuacji. Dlatego jesteśmy skoncentrowani na każdym meczu. Dajemy z siebie 100% i zobaczymy, jaki będzie tego efekt.

W pierwszym składzie Skry Bełchatów zobaczyliśmy Mariusza Marcyniaka. Co może pan powiedzieć o występie tego zawodnika?

To jest młody siatkarz, ale gotowy już, żeby grać w takiej drużynie jak Skra Bełchatów. Ma świadomość odpowiedzialności, jaka na nim ciąży, pracuje bardzo dobrze na treningach i rozwinął się bardzo przez te pierwsze trzy miesiące gry. Myślę, że pokazał, że jest w stanie utrudnić życie rywalom zagrywką i blokiem. W meczu z Knack miał co prawda tylko 1 blok punktowy, ale kilka razy zatrzymał piłkę po stronie rywala. Mariusz potrzebuje nabrać pewności siebie, grając więcej w ataku, częściej występując na boisku. To dobry zawodnik i cieszymy się, że mamy go w drużynie i może on z powodzeniem zastąpić kontuzjowanego środkowego. Wykonał swoje zadanie i zrobił to dobrze.

Czy uważa pan, że w rewanżu Belgowie mogą zaskoczyć was, zmieniając zupełnie swój sposób gry?

Tego nie wiem. Możliwe, że w rewanżu zagra już Claes, bo wiem, że on również zmagał się z kontuzją. Myślę, że mogą częściej atakować z pozycji czwartej, na pewno to będzie dla nas bardzo trudne spotkanie. Każdy mecz to inna historia.

Do kolejnego ligowego pojedynku z ZAKSĄ nie pozostało wam dużo czasu. Te kilka dni wystarczą zespołowi, by idealnie przygotować się do tego ważnego spotkania?

Spróbujemy podejść do tego spotkania w jak najlepszej formie. Mamy oczywiście kilka problemów z kontuzjami, ale nie możemy się na to oglądać i gramy dalej. Jest 15 zawodników, postaramy się, żeby co najmniej 7 z nich wychodząc na boisko, było w pełni gotowych do gry. Zdajemy sobie sprawę, że to ważne spotkanie, damy z siebie wszystko i postaramy się je wygrać.

Zaskoczyło pana, że zespół z Rzeszowa został dwukrotnie pokonany w swojej hali?

Zwykle nie zwracamy uwagi na rezultaty osiągane przez inne drużyny. Daje to jednak pojęcie o tym, jak trudno będzie w tym sezonie o mistrzostwo. Jest wiele drużyn, które mogą pokonać faworytów, tylko gdy ci zagrają minimalnie poniżej swoich możliwości. Na pewno jest to niespodzianka, ale też nie sensacja. Takie rzeczy się zdarzają. Najważniejszym zadaniem jest być skoncentrowanym, jeśli w każdym meczu zagramy tak, jak potrafimy, to myślę, że będziemy walczyć o miejsce w pierwszej dwójce ligowych zespołów. Teraz mamy przed sobą ważne spotkania, po meczu z ZAKSĄ gramy z Cuprum i Politechniką Warszawską. Liga jest wymagająca, awans do najlepszej dwójki i utrzymanie wysokiej dyspozycji zawodników, którzy grają kilka meczów z rzędu, a część z nich wróciła z długiego sezonu reprezentacyjnego, jest wyzwaniem.

Uważa pan, że Michał Winiarski, który wrócił do podstawowej szóstki zespołu, jest już w swojej optymalnej dyspozycji?

Bardzo się cieszę z jego powrotu. Trzeba pamiętać, że nie grał on przez sześć miesięcy. Myślę, że mecz z Knack może zaliczyć do udanych. Nie jest to pewnie 100% jego możliwości, ale już prezentuje bardzo wysoki poziom. Zobaczymy, jak będą się prezentowali także pozostali przyjmujący i jak zdecydujemy się zagrać przeciwko ZAKSIE, ale na ten moment mogę powiedzieć, że jestem zadowolony z postawy Michała.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved