Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miguel Falasca: To dla nas ciężka porażka

Miguel Falasca: To dla nas ciężka porażka

fot. Klaudia Piwowarczyk

PGE Skra straciła kolejne punkty, w dodatku nie wywalczyła nawet jednego. Łuczniczka Bydgoszcz w Bełchatowie zagrała jedno z najlepszych spotkań w sezonie i wykorzystała problemy rywali, wygrywając w trzech setach. – Sam wynik – zwycięstwo 3:0 – osiągaliśmy już w tym sezonie, ale czekaliśmy cały czas na naszą dobrą grę. W Bełchatowie jej się doczekaliśmy, tak więc bardzo jesteśmy zadowoleni z jakości naszej gry – powiedział po meczu Piotr Makowski, trener bydgoszczan.

Bydgoszczanie sezon rozpoczęli bardzo źle, a od pewnego czasu odbudowują swoją grę. Że idą w dobrym kierunku potwierdziło spotkanie w Bełchatowie. Łuczniczka wygrała w nim zasłużenie, była zespołem lepszym. – Sam wynik – zwycięstwo 3:0 – osiągaliśmy już w tym sezonie, ale czekaliśmy cały czas na naszą dobrą grę. W Bełchatowie jej się doczekaliśmy, tak więc bardzo jesteśmy zadowoleni z jakości naszej gry. Już poprzednio z drużyną z Gdańska graliśmy bardzo dobre zawody, ale to Trefl grał jeszcze lepiej od nas i musieliśmy przegrać w takim samym stosunku setów jak Skra teraz z nami – powiedział po spotkaniu zadowolony trener Łuczniczki, Piotr Makowski. Teraz jego drużyna chce iść za ciosem i pokazać się z dobrej strony w meczu z jastrzębianami. – Już w zasadzie jesteśmy myślą przy meczu z Jastrzębskim Węglem, w którym chcielibyśmy podtrzymać dobrą passę i grać tak dobrą siatkówkę jak w Bełchatowie – stwierdził Makowski. – Zarówno Skrze, jak i trenerowi Falasce życzę, by nadal byli w grze, by awansowali do dalszej rundy w Lidze Mistrzów i odnosili dalsze sukcesy – dodał na koniec.



Trener Falasca ma nad czym myśleć, jego drużynie brakuje skuteczności, ale także polotu w grze. Od pewnego czasu problemy kadrowe nie odpuszczają, a Skra musi na boisku „łatać” dziury. W spotkaniu z Łuczniczką tylko w pierwszej odsłonie bełchatowianie prezentowali się w miarę dobrze, później walczyli bardziej ze sobą niż z przeciwnikiem, a ten im jeszcze sprawy nie ułatwiał. – Bydgoszczanie zagrali bardzo dobre spotkanie. Głównie spisywali się świetnie w ataku, w którym osiągnęli bardzo dobrą skuteczność. My nie zagraliśmy źle, ponieważ w ataku i zagrywce staraliśmy się naciskać na rywali. Bardzo ważny dla tego zwycięstwa był charakter i pod tym względem oni mieli wszystko ciągnące do zwycięstwa, my natomiast to prowadzące do porażki – podsumował hiszpański trener Skry.

Porażka kosztowała bełchatowską drużynę utratę pozycji wicelidera, na którą wskoczyli siatkarze z Gdańska. – To dla nas ciężka porażka, bowiem straciliśmy bardzo ważne punkty, ważne trzy punkty we własnej hali. Jedynym pozytywnym aspektem dla nas jest to, że Cuprum wygrało z Resovią. Każdy mecz jest dla nas bardzo trudny. Już w Jastrzębiu-Zdroju, gdy ludzie zwracali uwagę na to, że straciliśmy punkt, mówiłem, że nie – my wygraliśmy dwa, ponieważ w naszej sytuacji, z problemami jakie mamy, wywalczenie każdego punktu jest bardzo trudne. W meczu z Łuczniczką było tego potwierdzenie – powiedział Falasca. – Nadal jednak żyjemy i musimy kontynuować naszą walkę. Musimy starać się grać lepiej i może nie tyle cieszyć się grą, co wytrzymywać presję w momentach, gdy inne drużyny grają dobrze – dodał.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved