Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Miedziowi po zmianach – jak zagrają w PlusLidze?

Miedziowi po zmianach – jak zagrają w PlusLidze?

Dwa ostatnie sezony były stosunkowo udane dla Cuprum Lubin. Podopieczni Gheorghe Cretu potrafili nawiązać wyrównaną walkę z najlepszymi, ocierając się momentami o czołową czwórkę. W międzysezonowej przerwie w ich szeregach zaszło jednak trochę zmian. Jak wpłyną one na postawę zespołu? Jak w PlusLidze odnajdzie się ich nowy szkoleniowiec?

Cuprum Lubin w swojej dotychczasowej przygodzie w PlusLidze stawiało raczej na stabilizację i ewolucję niż rewolucję w składzie. Taka taktyka okazała się skuteczna, bowiem Gheorghe Cretu w każdym z sezonów miał pewne podwaliny zespołu, dzięki czemu w trakcie rozgrywek mógł jedynie doszlifowywać poszczególne elementy lubińskiej układanki. Opierała się ona na kilku filarach. Bez wątpienia w poprzednich rozgrywkach można do nich zaliczyć było Grzegorza Łomacza, Łukasza Kaczmarka, Pawła Ruska, Roberta Tähta czy Marcusa Böhme. Ci zawodnicy gwarantowali wysoką jakość gry, powodowali, że Cuprum nie schodziło poniżej pewnego poziomu. W niektórych meczach było nawet w stanie postawić się faworytom. Wprawdzie miedziowym nie udało się ostatecznie skutecznie powalczyć o lokatę w czołowej czwórce, ale uplasowali się tuż poza nią. Na koniec sezonu przyszło im rywalizować z Indykpolem AZS-em Olsztyn o piątą pozycję. Co prawda batalia ta została przez nich przegrana, ale i tak lubinianie po raz kolejny udowodnili, że są solidnym przedstawicielem elity, który może w niej sporo namieszać.



W międzysezonowej przerwie doszło jednak do sporych zmian w zespole z Lubina. Przede wszystkim rozstał się z nim dotychczasowy architekt jego dobrych wyników, czyli Gheorghe Cretu. W jego miejsce klub zdecydował się na ściągnięcie Patricka Duflosa, dla którego praca w PlusLidze będzie nowym wyzwaniem. Wprawdzie pomagał mu będzie Tomasz Wasilkowski, który dobrze orientuje się w polskich realiach, ale niewykluczone, że Duflos będzie potrzebował kilku kolejek, by odnaleźć się w polskich rozgrywkach, tym bardziej że na pewno oczekiwania wobec niego będą spore. Co więcej – w dużej mierze będzie musiał budować drużynę niemal od podstaw, bo zabraknie w niej kilku dotychczasowych filarów, by wspomnieć chociażby Łomacza, Ruska czy niemieckiego środkowego, którzy zmienili barwy klubowe. Nie będzie też chociażby etatowego zmiennika na zagrywkę, Mateusza Malinowskiego, który wybrał ofertę Espadonu Szczecin, a także Rafaela Koumentakisa, który w drugiej części poprzednich rozgrywek wywalczył sobie nawet miejsce w podstawowym składzie. Nowym „mózgiem” miedziowych został Michal Masny, który już z wielu siatkarskich pieców jadł chleb. Jest on bardzo doświadczonym rozgrywającym, który ma wypełnić lukę po wspomnianym już wyżej Łomaczu.

Dla lubińskich działaczy na pewno bardzo istotne jest to, że udało się zatrzymać w zespole dwie pierwsze armaty, czyli Łukasza Kaczmarka oraz Roberta Tähta, którzy jednak do Cuprum dołączyli nieco później, bowiem brali udział w mistrzostwach Europy. W barwach miedziowych w dalszym ciągu będą też występowali między innymi Piotr Hain, Dawid Gunia i Keith Pupart. Solidnym wzmocnieniem ma być serbski przyjmujący Milos Terzić, a więc zanosi się na to, że miedziowi będą silni na skrzydłach. W składzie znalazło się też miejsce dla doświadczonego Adriana Patuchy, który ostatnio grał w lidze czeskiej, występując nawet w Lidze Mistrzów. Tym razem lubińscy działacze zdecydowali się również na ściągnięcie do zespołu młodych zawodników albo takich, którzy do tej pory nie mieli okazji zaistnieć w elicie. I tak szansę wypłynięcia na szersze siatkarskie wody w Lubinie dostał młody Bartosz Makoś oraz nieco starszy Przemysław Smoliński, który jednak w poprzednich sezonach nie miał zbyt wielu okazji do zaprezentowania swoich umiejętności w PlusLidze. Skład Cuprum uzupełnił Filip Biegun, który ostatnio reprezentował barwy Każany Barkom Lwów.

Praktycznie połowa zespołu została więc wymieniona. Na pewno lubińskim działaczom nie do końca udało się utrzymać poziom na pozycji libero oraz na środku siatki, ale być może mocniejsze będą skrzydła, a przy stabilnym przyjęciu słowacki rozgrywający może grać dużo środkiem, rozkładając w ten sposób grę zespołu. Jeśli więc trenerowi Duflosowi uda się poskładać wszystkie puzzle lubińskiej układanki, to Cuprum po raz kolejny ma spore szanse, by znaleźć się w ósemce. Już po wynikach osiąganych w sparingach widać, że miedziowi nie będą łatwym rywalem dla żadnego przeciwnika, wszak okazali się najlepsi w Memoriale Jana Rutyńskiego, w pokonanym polu zostawiając Espadon Szczecin i Czarnych Radom, wygrali też sparingi z MKS-em Będzin i Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Z dobrej strony pokazali się również w Wieluniu, gdzie po pięciosetowych bojach ograli Noliko Maaseik oraz Powervolley Milano, wysyłając tym samym sygnał do rywali z PlusLigi, że w nadchodzących rozgrywkach nie zamierzają być chłopcami do bicia, a wręcz przeciwnie – po raz kolejny chcą znaleźć się przynajmniej w czołowej szóstce. Najbliższe miesiące pokażą, czy ta sztuka im się uda, a sporo o ich dyspozycji mogą powiedzieć już pierwsze starcia ligowe, w których zagrają z MKS-em Będzin i Espadonem Szczecin.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2017-09-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved