Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Michał Żurek: Mistrzostwa spędzę przed telewizorem

Michał Żurek: Mistrzostwa spędzę przed telewizorem

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Skoro Francja wszystkie turnieje miała w Europie, a my — po dwóch weekendach w domu — oblecieliśmy w tym czasie świat, to coś tu nie gra — mówi o Lidze Narodów siatkarzy Michał Żurek, libero Indykpolu AZS Olsztyn i reprezentacji.

Ustalmy fakty: czy to, że nie ma cię w 14-osobowej kadrze na zgrupowanie w Zakopanem (29 lipca-8 sierpnia — przyp. red.), oznacza, że nie jedziesz też na wrześniowe mistrzostwa świata?



Michał Żurek: — Tak, mistrzostwa spędzę przed telewizorem. Jeżeli nie będzie żadnej kontuzji — za co trzymam kciuki, bo nikomu źle nie życzę — to ten temat jest dla mnie zamknięty.

A kiedy się o tym dowiedziałeś?

— Już w Stanach coś czułem… Były wstępne rozmowy i podejrzewałem, że to, że drużyna słabo gra w Stanach, może wpłynąć na to, czy zostanę w kadrze, czy nie (podczas przedostatniego turnieju Ligi Narodów polscy siatkarze przegrali w Hoffman Estates pod Chicago po 0:3 z Iranem, USA i Serbią — przyp. red.). Jak przyjechałem do Nowego Dworu Mazowieckiego (na krótkie zgrupowanie przed wylotem na Final Six w Lille — red.), to byłem już prawie pewien, a potwierdzającą rozmowę miałem już po Lille.

W cztery oczy?

— Oczywiście, trener Heynen z każdym rozmawia indywidualnie, więc wymieniliśmy się poglądami. Zresztą on wiedział, że domyślałem się takiej decyzji… Nie będę ukrywał, że mam bezpośrednie, dobre relacje z trenerem. I duża w tym rola Pawła Woickiego (rozgrywający Indykpolu AZS jest jednym z asystentów Vitala Heynena — przyp. red.), który przekazał trenerowi, że jestem bezpośredni i szczery. A trener jeszcze bardziej, więc bez żadnego ściemniania powiedział, co mu się nie podobało i jakie są moje szanse na mistrzostwa świata. I tyle. Nie wiadomo, jak tam zdrowie „Małego”, ale jak wszystko będzie dobrze, w co wierzę — bo nie życzę Damianowi żadnej kontuzji, to, niestety, obejrzę chłopaków w telewizji (mowa o Damianie Wojtaszku, libero ONICO, który na samym wstępie przygotowań złapał kontuzję, nie grał w Lidze Narodów, a teraz znalazł się w czternastce na Zakopane — przyp. red.).

Duży zawód?

Szczerze? Nie jestem zaskoczony. Rozmawiałem o tym z trenerem i powiedziałem, jak ja to widzę: znam siebie i wiem, że nigdy za dobrze nie wyglądałem w takich sytuacjach, gdy trenujesz tydzień, po czym dostajesz tydzień wolnego. A na kadrze przykładowo granie w Japonii wyglądało tak, że najpierw podróżujesz 24 godziny, dolatujesz na ósmą rano i do wieczora musisz jakoś wytrzymać. Bo próbujesz się przestawić na inny czas, więc nie możesz od razu zasnąć. Nie trenujesz, a co najwyżej biegasz 20 minut na siłowni. Na drugi dzień zajęcia wyglądają tak, że się w ogóle nie skacze, więc to żaden trening, a następnego dnia już trenowaliśmy dzień przed meczem i to był jedyny taki normalny, luźny trening. W piątek nic, bo chłopaki grają mecz, w sobotę i niedzielę też nie grasz, a później 24 godziny w podróży do Stanów. I zaraz po niej znowu masz wolny dzień, następnego dnia trenujesz lekko, a potem robisz jeden normalny trening i na drugi dzień masz już mecz. Ja w takim systemie, gdzie najpierw miałem tydzień wolnego, potem luźniej trenowałem, a później ani porządnie nie trenowałem, bo nie było takiej możliwości, ani nie grałem, nigdy się dobrze nie odnajdywałem. Bo jestem takim zawodnikiem, że jak trenuję dobrze, to gram dobrze, a jak nie trenuję, tylko jadę na talencie, to mi to nie wychodzi. Myślę, że to był bezpośredni powód tego, że nie wyglądałem w Lidze Narodów tak, jak sam bym tego oczekiwał. I powiedziałem to trenerowi. To pewnie rzutuje też na kadrę na mistrzostwa świata, bo tam się nie trenuje, tylko gra. Plus byłby taki, że przed mistrzostwami miałbym długie przygotowania z drużyną i na pewno wyciągnąłbym z tego bardzo dużo, bo lubię pracować i w takich sytuacjach zawsze idę mocno do góry. I tego bardzo żałuję, bo jak bym mógł popracować te 40 dni z reprezentacją, to na pewno wyszedłbym z tego jako lepszy libero. Ale minus jest taki, że jak nie mogę trenować i grać, tylko podróżuję, to nigdy nie jestem w wybitnej formie.

Cały wywiad dostępny w serwisie sport.wm.pl

źródło: sport.wm.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2018-07-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved