Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Żurek: To nie był trudny mecz

Michał Żurek: To nie był trudny mecz

fot. Sylwia Lis-Dubiel

W środę Indykpol AZS Olsztyn szybko zmazał plamę po niespodziewanej porażce z MKS-em Ślepsk Malow Suwałki. We własnej hali olsztynianie dość pewnie rozprawili się z Cuprum Lubin, od drugiej partii przejmując kontrolę nad wydarzeniami na boisku. – Nie uważam, że był to trudny mecz. Wynik pokazuje, że oprócz pierwszego seta spotkanie było pod naszą kontrolą – stwierdził po starciu Michał Żurek.

AZS był niewątpliwie faworytem środowego pojedynku. Cuprum to drużyna znajdująca się obecnie w dolnej części tabeli. Lubinianie pokazali jednak, że potrafią zagrać bardzo dobry mecz, czego dowód stanowi pokonanie PGE Skry Bełchatów. W starciu z olsztyńskim zespołem goście zaczęli od wygranej odsłony. Później inicjatywa należała do Indykpolu, który pewnie zdobył kolejne trzy punkty do tabeli ligi. – Nie uważam, że był to trudny mecz. Wynik pokazuje, że oprócz pierwszego seta spotkanie było pod naszą kontrolą – powiedział libero wygranej ekipy, Michał Żurek.



O ocenę spotkania pokusił się także Wojciech Żaliński. – W pierwszym secie nie wyglądało to źle, ale brakowało emocji. Byliśmy dziwnie spięci i graliśmy na stojąco. Gdy te nerwy puściły, szybko osiągnęliśmy przewagę i poza fragmentami kontrolowaliśmy mecz – ocenił siatkarz, mówiąc także o taktyce, jaką przed spotkaniem zbudował trener Paolo Montagnani. – Zneutralizowaliśmy zawodników, jakich mieliśmy usunąć z gry. Bartłomiej Lipiński i Jakub Ziobrowski to byli gracze, na których się skupiliśmy. Zdobyli oni wprawdzie trochę punktów, ale w pewnych momentach bardzo dobrze wykonywaliśmy wymierzoną w nich taktykę. Cieszę się ze zwycięstwa za trzy punkty, gdyż Lubin pokazał, że potrafi urywać punkty faworytom – dodał przyjmujący.

Swoje zdanie w ocenie meczu dołożył również Mateusz Poręba. – W pierwszej partii lubinianie nie popełniali błędów, utrzymywali zagrywkę i bezbłędnie przebijali naszą. My zaczęliśmy z kolei popełniać pomyłki, ale później wszystko wróciło do normy. Od drugiej partii bardzo dobrze zagrywaliśmy, co pozwoliło nam grać łatwiej na bloku, a to przełożyło się na ich liczbę – rzekł środkowy. Dla młodego zawodnika AZS-u środowy mecz był szczególny, gdyż otrzymał on statuetkę najlepszego zawodnika spotkania. – Bardzo cieszę się z wyróżnienia. Dla młodego zawodnika jest to wielkie wyróżnienie, potwierdzenie ciężkiej pracy na treningach i niepoddawania się w trudnych momentach. Na statuetkę MVP zasłużyła jednak cała drużyna. Bez niej bym jej nie dostał – powiedział Poręba.

Kolejny mecz olsztynianie rozegrają w poniedziałek, kiedy to zmierzą się w Bydgoszczy z miejscową BKS Visłą. Tym samym Indykpol ponownie przystąpi do meczu w roli faworyta. – Rola faworytów nie zawsze sprzyja. Wprawdzie nie czujemy tego szczególnie, ale mecz w Suwałkach pokazał, że to oni byli swobodni i nikt na nich nie stawiał, zakładając, że przed nimi trudny mecz. Obecnie rola faworyta wymaga pracy nad udźwignięciem takiej presji – ocenił Żurek.

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved