Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Żurek: Będziemy pracować nad przestojami

Michał Żurek: Będziemy pracować nad przestojami

Pierwszy sprawdzian Indykpolu AZS-u Olsztyn przeciwko Espadonowi Szczecin został zdany przez akademików. Siatkarze znad Łyny nie zdołali jednak zakończyć spotkania w trzech setach, bo podobnie jak w poprzednim sezonie, po długiej przerwie nieco się rozstroili i zaliczyli przestój. Olsztyński libero, Michał Żurek, cieszy się jednak, że drużyna wygrała w takim stylu.

Po piątym miejscu w poprzednim sezonie olsztynianie odbudowali swoją pewność gry. Małe zmiany personalne pozwoliły zachować trzon drużyny i do tegorocznych rozgrywek AZS przystąpił z dużym optymizmem. Szczególnie można było to zauważyć w pierwszej i drugiej odsłonie spotkania przeciwko Espadonowi Szczecin. W trzeciej części nie było już tak kolorowo, podopieczni włoskiego szkoleniowca przegrali, ale zdołali zakończyć spotkanie w czterech setach. Tuż po spotkaniu libero akademików – Michał Żurek, był zadowolony z postawy swojego zespołu. – Na pewno lepiej smakuje zwycięstwo w takim stylu niż gładka wygrana w trzech setach. Fajnie zagraliśmy w dwóch pierwszych odsłonach, drużyna ze Szczecina radziła sobie znacznie gorzej. Mimo wszystko my też popełnialiśmy sporo błędów, ale kontrolowaliśmy te dwa pierwsze sety i wygraliśmy. Dobrze, że oni „przycisnęli” nas w trzeciej i czwartej części spotkania. Podnieśliśmy się, wyciągnęliśmy wnioski, graliśmy mądrze z wysokich piłek i wygraliśmy za trzy punkty – powiedział Żurek.



Santilli: Chcemy grać ponad limitami

Po dwóch wygranych setach nic nie zwiastowało, że w trzecim olsztynianie będą musieli przełknąć gorycz porażki. Po dziesięciominutowej przerwie szczecinianie przebudzili się, dyktowali swoje warunki gry i zwyciężyli. Co w takich sytuacjach robią zawodnicy, by wrócić do gry? – Każdy powie, że przyczyną takie stanu rzeczy jest przerwa, ale szczerze powiedziawszy, to nie wiem. Czasami to tak wygląda, że zawodnik idzie do szatni, siada w bluzie i mówi: „To będzie ostatni set, panowie, walczymy”. Wraca, ponownie się rozgrzewa i mecz startuje od nowa – wyznał libero. Długa przerwa już w zeszłym sezonie była bolączką olsztynian. – Nam, z tego co pamiętam, w zeszłym sezonie również się to zdarzało. Na pewno będziemy pracować nad przestojami, trener wyciągnie wnioski, bo już w czasie przerw robił notatki i widziałem, że mu się to nie za bardzo podobało. (śmiech) Oby to się tylko nie powtarzało i fajnie, że dzisiaj się to tak skończyło – stwierdził zawodnik.

W porównaniu z poprzednim sezonem w tym włodarze klubu z Olsztyna dokonali mało zmian w kadrze zawodniczej. Zatrudnienie w ekipie ze stolicy Warmii znaleźli między innymi zagraniczni siatkarze, tacy jak Robbert Andringa, Blake Scheerhoorn czy Tomas Rousseaux. Jak te transfery ocenia Michał Żurek? – Mamy trochę inny zespół niż w zeszłym roku. Mieliśmy dwóch ofensywnych przyjmujących, przez co trochę gorzej przyjmowaliśmy. W tym sezonie ten zespół jest zbudowany nieco podobnie do tego, co budowały reprezentacje, jeden zawodnik defensywny, a drugi ofensywny. Jeden wykonuje „brudną robotę” i pomaga temu atakującemu. Dobrze to wygląda, szczególnie że Robbert Andringa bardzo mądrze gra z tych trudnych, wysokich piłek. Nabija je na ręce rywali, obija blok. To jest doświadczony przyjmujący i z mojej pozycji libero mogę powiedzieć, że bardzo się cieszę, że mam obok siebie zawodnika, który w defensywie bardzo dużo pomaga zespołowi – zakończył Żurek.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved