Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Michał Żuk: Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku

Michał Żuk: Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku

fot. krispol1liga.pl

W czwartek w Tomaszowie Mazowieckim BBTS Bielsko-Biała przegrał 1:3 z miejscową Lechią. Goście zagrali bardzo nierówne spotkanie. – Może potrzebujemy jakiegoś przełamania, zwycięstwa, bo to chyba już troszeczkę w głowach siedzi. To nie jest pierwszy mecz, który w takim stylu przegrywamy – przyznał po meczu przyjmujący Michał Żuk.

Na inaugurację 6. kolejki I ligi mężczyzn Lechia Tomaszów Mazowiecki podejmowała BBTS Bielsko-Biała. Przyjezdni mieli swoje lepsze i gorsze momenty w meczu a ostatecznie przegrali go 1:3. Była to już czwarta porażka bielszczan w tym sezonie. – Wydaje mi się, że nie potrafimy wykorzystać szansy, jaką daje nam przeciwnik i mimo tego, że jest ku temu okazja my podajemy rękę rywalowi tak jak w pierwszym secie. Graliśmy całkiem nieźle i mogliśmy tego seta wygrać, ale niestety za dużo błędów i tak to się skończyło. Później nie wiem co jest grane, to kolejny mecz, który w drugim secie przegrywamy sromotnie i sam się zastanawiam, ale może potrzebujemy jakiegoś przełamania, zwycięstwa, bo to chyba już troszeczkę w głowach siedzi. To nie jest pierwszy mecz, który w takim stylu przegrywamy – skomentował Michał Żuk.



Z meczu na mecz BBTS Bielsko-Biała jest w coraz gorszej sytuacji. Po wygraniu dwóch pierwszych spotkań bielszczanie zaczęli grać słabiej i obecnie zajmują dopiero 10. miejsce w tabeli, wyprzedzając tylko o 2 punkty SMS i Norwida, które dodatkowo mają mniej rozegranych spotkań. – Wydaje mi się, że powinniśmy oddzielić to, co do tej pory było grubą kreską i zacząć wszystko od nowa. Nie cofniemy czasu. Mamy świetny zespół, świetnych zawodników i musimy nad tym popracować. Wyciągnąć to, co siedzi w nas najlepsze – stwierdził przyjmujący BBTS-u.

Po porażce z APP Krispolem Września do dymisji podał się trener Gradowski a bielszczan w czwartkowym spotkaniu poprowadził Daniel Wolny. BBTS nie zdołał jednak przełamać się. Kolejną szansę bielszczanie będą mieli 24 października, kiedy to we własnej hali zmierzą się z SMS-em Spała. – Wszyscy dobrze wiemy po co tu jesteśmy, o co gramy i najważniejsze, żebyśmy my jako drużyna nie pękli, trzymali się razem. Co będzie, to będzie. To jest dopiero początek sezonu. Mamy takie miejsce a nie inne, nie wygląda to na razie dobrze, ale jest jeszcze kilkanaście meczów do wygrania i zobaczymy co będzie na koniec. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku – dodał Żuk.

źródło: opr. własne, PLS TV

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved