Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Michał Winiarski: Zbyt wcześnie się rozluźniliśmy

Michał Winiarski: Zbyt wcześnie się rozluźniliśmy

fot. Katarzyna Antczak

Bełchatowianie w trzech setach rozstrzygnęli po swojej myśli pojedynek z belgijskim Knack Roeselare. Po dwóch wyrównanych odsłonach nie pozostawili rywalom wątpliwości, kto tego dnia był zespołem lepszym. – Myślę, że to było spowodowane tym, że zbyt wcześnie się rozluźniliśmy. Te dwa sety były naprawdę bardzo nerwowe. Aczkolwiek trzeba również pochwalić za dobrą grę Belgów – mówił po meczu Michał Winiarski, który wraca do gry po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją.

W dwóch pierwszych setach bełchatowianie nie mogli zbudować sobie bezpiecznej przewagi. Najwięcej emocji przyniosła druga partia spotkania, gdzie Belgowie nie wykorzystali swoich szans.- Myślę, że to było spowodowane tym, że zbyt wcześnie się rozluźniliśmy. Te dwa sety były naprawdę bardzo nerwowe. Aczkolwiek trzeba również pochwalić za dobrą grę Belgów. W trzeciej partii kontrolowaliśmy wynik już od początku do końca i zakończyliśmy to spotkanie wygraną – opisywał przebieg meczu przyjmujący Skry, Michał Winiarski.



Po porażce z włoskim zespołem z Maceraty stało się jasne, że mecze z Knack Roeselare są dla bełchatowian bardzo ważne i to właśnie między tymi zespołami może rozegrać się walka o drugie miejsce w grupie E gwarantujące awans do kolejnej fazy Ligi Mistrzów. – Nie ma zespołów łatwych do pokonania. Dlatego takim kluczem do awansu będzie każdy następny mecz. Także w lidze sytuacja jest podobna, jeżeli myślimy o zdobyciu mistrzostwa Polski, to nie ma słabszych i mocniejszych przeciwników – ocenił Winiarski. Aby dać więcej czasu reprezentacjom na przygotowanie się do turniejów eliminacyjnych do igrzysk olimpijskich, zmieniono zasady, wg których walczą zespoły w PlusLidze. Brak fazy play-off i zwiększona intensywność meczów to dobre rozwiązanie? – Ten regulamin, terminarz rzeczywiście jest taki, że nie ma gdzie złapać oddechu. Słyszymy, że jest coraz więcej kontuzji. Mamy rok olimpijski, myślę, że jeżeli nie podejdziemy do tego z rozwagą, to wszystkim nam będzie ciężko. Tym bardziej, że siatkówka jest właściwie jedynym sportem, gdzie gra się na okrągło, przez cały rok – zauważył Michał Winiarski.

We wtorkowym spotkaniu nie zobaczyliśmy m.in. Andrzeja Wrony, którego ze względu na kontuzję zastąpił Mariusz Marcyniak. Z kolei dla Michała Winiarskiego był to kolejny mecz po kontuzji, który rozegrał w pełnym wymiarze czasowym. – Jesteśmy na takim etapie, że praktycznie w każdym meczu musi grać trochę inny zespół. Tak jak wcześniej wspominałem, kontuzje nas nie omijają. Dobrze, że póki co wychodzimy z tego stanu obronną ręką. Ja osobiście jestem bardzo szczęśliwy, że drugi mecz z rzędu mogę pomóc drużynie, bo już zdążyłem dowiedzieć się od dziennikarzy, że miałem skończyć karierę. Oczywiście żaden lekarz tak nie stwierdził. Czuję się świetnie, ale nie zapeszam, bo zawsze jak coś mówię o zdrowiu, to dzieje się coś niedobrego – dodał Winiarski. Za dwa tygodnie Belgowie będą mieli okazję do rewanżu. Ze względu na wydarzenia, które miały miejsce w Paryżu, jednym z priorytetów będzie zapewnienie bezpieczeństwa dla kibiców i siatkarzy. – Wiemy, co się dzieje na świecie. Mamy jednak nadzieję, że wszystko zostanie dobrze zorganizowane, a władze Belgii będą w stanie zapewnić bezpieczeństwo. Z drugiej strony myślę, że nie możemy dać się zwariować, bo chyba właśnie o to tym ludziom chodzi – zakończył przyjmujący Skry Bełchatów.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-12-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved