Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Winiarski: Zachowaliśmy chłodną głowę

Michał Winiarski: Zachowaliśmy chłodną głowę

O krok od sprawienia niespodzianki byli siatkarze MKS-u Będzin, którzy przed własną publicznością prowadzili z PGE Skrą Bełchatów 2:1. Bełchatowianie jednak nie odpuścili i po tie-breaku przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. – W pewnym momencie byliśmy na siebie bardzo źli, że nie możemy przełamać naszej słabości. Dobrze, że jednak to się udało i żegnamy stary rok zwycięstwem – powiedział Jurij Gladyr.

Początek piątkowego meczu potoczył się po myśli faworytów spotkania, którzy pierwszego seta wygrali do 18. W kolejnym jednak głównie przez własne pomyłki przegrali 26:28. – Przegapiliśmy naszą szansę w drugim secie. Mieliśmy piłkę setową, ale popełniliśmy parę głupich błędów. Powinniśmy spokojniej zagrać. Myślę, że gdyby było 2:0, to historia tego meczu byłaby inna. Trzeba jednak przyznać, że zespół z Będzina nie jest tą samą drużyną, która grała z nami na początku sezon – stwierdził Michał Winiarski.



Po dziesięciominutowej przerwie będzinianie przejęli inicjatywę i stopniowo zaczęli budować przewagę. Pomimo roszad w składzie Skra nie zdołała powrócić do gry i strata punktu stała się faktem. Chociaż czwartą odsłonę ponownie lepiej rozpoczęli siatkarze MKS-u Będzin, bardzo dobra dyspozycja Srećko Lisinaca i skuteczność Bartosza Kurka sprawiły, że po wyrównanej grze triumfowała jednak Skra. Piąta odsłona potoczyła się już po myśli bełchatowian, którzy ostatecznie wygrali 3:2. – Myślę, że musimy bardziej zastanowić się nad swoją psychiką, postawą mentalną, bo widać, że w niektórych momentach brakuje nam pewności. Gdy przeciwnik zaczyna narzucać swoje warunki, to jest nam bardzo ciężko go przełamać – przyznał po meczu Jurij Gladyr.

Kluczowa dla końcowego wyniku była końcówka czwartego seta, którą po wyrównanej grze na swoją korzyść rozstrzygnęli bełchatowianie. – Śmiejemy się z chłopakami, że to ostatni bastion, bo to jedyna tak specyficzna hala, gdzie jeszcze są jarzeniówki. Nie ukrywam – gra się tutaj bardzo ciężko. Przede wszystkim myślę, że naprawdę pokazaliśmy charakter, bo wyszliśmy z bardzo ciężkiej sytuacji, gdzie przegrywaliśmy już w czwartym secie trzema punktami. Zachowaliśmy jednak chłodną głowę – powiedział Winiarski. – Myślę, że czasami takie zwycięstwa wyszarpane przeciwnikowi przy swojej słabszej grze dają zespołowi więcej niż gładkie wygrane 3:0 – stwierdził przyjmujący PGE Skry Bełchatów.

W piątek rozegrane zostały ostatnie mecze PlusLigi w 2016 roku. Zarówno Jurij Gladyr, jak i Michał Winiarski cieszyli się, że na zakończenie udało się zdobyć punkty i zamknąć rok wygraną. – Mam nadzieję, że w nowym roku będziemy bić się o nowe cele, będziemy mieli nowe marzenia – stwierdził środkowy PGE Skry. – Ja się cieszę, że ostatni mecz w tym roku był zwycięski. Najlepiej, żeby w nowym roku wszystkie spotkania były zwycięskie – wtórował mu doświadczony przyjmujący.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved