Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Winiarski: Nie wyobrażam sobie, że do gry podejdziemy z dnia na dzień

Michał Winiarski: Nie wyobrażam sobie, że do gry podejdziemy z dnia na dzień

fot. Krzysztof Popiół - plusliga.pl

– Gdyby to trwało około tygodnia, to nie ma większego problemu. Każdy może formę fizyczną podtrzymać w domu. A jeśli chodzi o powrót do piłek, to wystarczy tydzień, żeby znowu „poczuć” tę piłkę i przyzwyczaić organizm do wysiłku. Prawda jest jednak taka, że jak się ma takie dwa tygodnie odpoczynku, to przygotowanie fizyczne trzeba budować na nowo. Nawet, gdyby rozgrywki zostały wznowione, to nie wyobrażam sobie, że do gry podejdziemy z dnia na dzień – powiedział trener Trefla Gdańsk, Michał Winiarski. 

Ostatnie tygodnie były udane dla Trefla Gdańsk, wygrali m.in. z liderami PlusLigi, Vervą Warszawa Orlen Paliwa. – Myślę, że tak jak wszyscy. Było to tak bardzo niespodziewane, że w pewnym sensie był to szok. Jeszcze niedawno (8 marca – przyp.) graliśmy z Vervą Warszawa niesamowity mecz dla prawie 4 tys. kibiców. Trzy dni później graliśmy z Zawierciem w atmosferze treningowej (bez udziału kibiców – przyp.), a następnego dnia dowiedzieliśmy się, że nie jedziemy na Puchar Polski, a rozgrywki zostają wstrzymane. Z jednej strony, wiadomo, sezon dla nas jest udany. Byliśmy w bardzo dobrej formie, pewne piąte miejsce w lidze i mogliśmy spokojnie myśleć o play-offach. To wymarzona sytuacja. Myślę jednak, że – tak jak w każdej dziedzinie – wszyscy przewartościowali to, co dzieje się dookoła. Zdaliśmy sobie sprawę, że to zdrowie jest najważniejsze i wszystko się zatrzymało. Nie myślę o tym przez pryzmat sportu, tylko aby jak najszybciej się z tym wszystkim uporać, żeby jak najmniej ludzi ucierpiało – powiedział Michał Winiarski. 



Jaki wpływ na siatkarzy będzie miała dłuższa przerwa od treningów? – Gdyby to trwało około tygodnia, to nie ma większego problemu. Każdy może formę fizyczną podtrzymać w domu. A jeśli chodzi o powrót do piłek, to wystarczy tydzień, żeby znowu „poczuć” tę piłkę i przyzwyczaić organizm do wysiłku. Prawda jest jednak taka, że jak się ma takie dwa tygodnie odpoczynku, to przygotowanie fizyczne trzeba budować na nowo. Nawet, gdyby rozgrywki zostały wznowione, to nie wyobrażam sobie, że do gry podejdziemy z dnia na dzień. To na pewno byłoby duże ryzyko, jeśli chodzi o kontuzje. Możemy sobie o tym tylko spekulować, bo nie wiemy, co się wydarzy. Nie wiemy, kiedy liczba zarażonych wirusem zatrzyma się i kiedy zacznie spadać. Widzimy, co dzieje się we Włoszech, Francji i Niemczech. Naprawdę można powiedzieć, że my dość szybko zastosowaliśmy środki zapobiegawcze. Liczę mocno na to, że normalność życia w Polsce wróci szybko – zakończył szkoleniowiec Trefla Gdańsk.

*cały wywiad Rafała Rusieckiego pod tym linkiem

źródło: Dziennik Bałtycki, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved