Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Michał Winiarski: Sprawa jest otwarta

Michał Winiarski: Sprawa jest otwarta

Polskie zespoły w pierwszej rundzie play-off nie będą mieć łatwego zdania. Każdy z trzech polskich klubów trafił na ciężkich rywali. PGE Skra zagra z Cucine Lube Civitanova, a Włosi będą faworytami tej rywalizacji. – Jeśli zagramy dobrą siatkówkę, to jesteśmy w stanie ich pokonać – uważa przyjmujący bełchatowskiego zespołu, Michał Winiarski.

W tym sezonie okazję do gry z Cucine Lube Civitanova mieli już siatkarze Asseco Resovii Rzeszów, którzy w dwóch meczach grupowych nie ugrali z Włochami nawet seta. W ubiegłym sezonie bełchatowianie również mierzyli się w fazie grupowej z tą włoską drużyną. W Łodzi PGE Skra przegrała 1:3, na wyjeździe nie udało jej się ugrać nawet seta. – Jest to bardzo dobry przeciwnik, z tej najwyższej półki wśród tych, na które mogliśmy trafić. Pamiętam sezon, w którym włoskie drużyny były dla nas bardzo szczęśliwe i doszliśmy wtedy pierwszy raz sportowo do Final Four. Dołożę wszelkich starań, żebyśmy mogli cieszyć się drugi raz. Tutaj sprawa jest otwarta, ale na pewno trzeba wznieść się na wyżyny, by pokonać włoską drużynę – podsumował losowanie Karol Kłos.



W swój zespół wierzy też Michał Winiarski. – I tak na kogo byśmy nie trafili, to byłby to silny zespół, więc trzeba grać i wygrać. Mam nadzieję, że szczególnie u siebie zagramy bardzo dobre spotkanie, bo ostatni mecz z włoskim zespołem nam nie wyszedł i ponieśliśmy porażkę. Uważam, że sprawa jest otwarta. Włosi można powiedzieć, że są teoretycznymi faworytami, natomiast w praktyce myślę, że jest 50 na 50. Jeśli zagramy dobrą siatkówkę, to jesteśmy w stanie ich pokonać – stwierdził Winiarski, który w ostatnim czasie nie mógł wspomóc swoich kolegów zarówno w meczach ligowych, jak i tych granych w europejskich pucharach. Wszystko przez problemy z plecami.

Pierwszy mecz bełchatowianie rozegrają we własnej hali, rewanż odbędzie się we Włoszech. Podopieczni Philippe’a Blaina podkreślają, że jak na razie skupiają się na meczach, które mają przed potyczką z Cucine Lube Civitanova. – Na tym etapie nie ma już słabych drużyn. Trafiliśmy na Włochów i na pewno będziemy przygotowywać się na ten pojedynek. Na razie jednak o tym nie myślimy, mamy ciężkie mecze w polskiej lidze, w których nie możemy tracić punktów. Jeśli przyjdzie czas na Włochów, to zaczniemy ich rozpracowywać. Myślę jednak, że jesteśmy drużyną równie dobrą i szanse w tej rywalizacji oceniam 50 na 50 – powiedział libero Skry, Kacper Piechocki.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-03-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved