Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Winiarski: Nie robimy z porażki tragedii

Michał Winiarski: Nie robimy z porażki tragedii

fot. Katarzyna Antczak

– Nie robimy z porażki tragedii, wiemy, nad czym mamy pracować. Problem jest taki, że znowu nie ma czasu na trenowanie, gdyż gramy w środę, potem w sobotę i znowu w środę – powiedział po meczu drugi trener PGE Skry Bełchatów, Michał Winiarski.

Skra przyjeżdżała do Bydgoszczy w roli zdecydowanego faworyta, pomimo że zespół trenował w pełnym składzie od niedługiego czasu. Podczas spotkania małe problemy w grze nie przeszkodziły bełchatowianom wygrać pierwszej odsłony. Z czasem jednak przyjezdni mieli coraz większe kłopoty na boisku, dlatego ostatecznie przegrali oni pierwszy mecz w sezonie.



Członkowie drużyny mistrza Polski zwrócili uwagę na fakt krótkiego trenowania ze wszystkimi zawodnikami, jednocześnie zaznaczając, iż nie był to główny powód przegranej. – Nie chciałbym tłumaczyć wyniku tym, że nie trenowaliśmy pierwszym składzie. Raczej chciałbym zwrócić uwagę na to, że od wtorku możemy trenować sytuacje boiskowe. Do poniedziałku było to sześć dni, a to nie jest dużo czasu. Pamiętajmy też, że kadrowicze, którzy wrócili po mistrzostwach świata, na pewno też troszeczkę inaczej pracowali w kadrze. Każdy trener ma swoją filozofię i zawodnicy są o innych predyspozycjach. My musimy na nowo wypracować pewne mechanizmy i swoją jakość. Nie mówię, że tej jakości nie ma, ale musimy ją spokojnie odbudować, a na to potrzeba czasu. Na razie skupiamy się na tym, co mamy najlepsze, chcemy wyeliminować błędy i broń Boże nie tłumaczymy naszej porażki tym, że nie mogliśmy trenować w pełnym składzie, bo byłaby to nieprawda – stwierdził po meczu Mariusz Wlazły.

Drugi trener bełchatowian – Michał Winiarski, pochwalił przeciwników za postawę. – Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to dla nas ciężki mecz. Z wiadomych powodów nie trenowaliśmy w komplecie, wrócili kadrowicze z mistrzostw Świata. Mieliśmy tylko chwilę, by wspólnie trenować, przede wszystkim 6 na 6. To nas jednak nie tłumaczy, gdyż Bydgoszcz zagrała kapitalne spotkanie. Bardzo dużo broniła. Elementami, którymi przede wszystkim wygrali, to obrona i kontratak. W tym bardzo nas przewyższali. Mimo tego my dalej mogliśmy wygrać, natomiast byliśmy jeszcze w tym momencie słabsi – powiedział Winiarski.

Pomocnik Roberto Piazzy nakreślił, że teraz „Pszczółki” muszą znaleźć czas, by w nowym składzie stopniowo zgrywać się i szkolić swe umiejętności. – My mamy po części nowy zespół i musi się on ukształtować i tak naprawdę dojrzeć w takich meczach jak z Chemikiem. Takie spotkania są bardzo emocjonujące, dla niektórych był to pierwszy mecz w barwach Skry. Nie robimy z porażki tragedii, wiemy, nad czym mamy pracować. Problem jest taki, że znowu nie ma czasu na trenowanie, gdyż gramy w środę, potem w sobotę i znowu w środę. W każdym meczu oczywiście walczymy, żeby wygrać, ale dla nas jest też to doświadczenie i trening, ponieważ w tygodniu nie ma czasu – rzekł były przyjmujący. Wlazły dodał od siebie z kolei, iż zespół powinien zapomnieć o porażce, by móc skoncentrować się na kolejnych spotkaniach. – Dla nas istotne jest to, co zrobiliśmy źle i musimy te rzeczy wyeliminować. W tak długim meczu wiadome jest, że tych błędów było trochę więcej i musimy się nad nimi skupić. Oczywiście kolejne spotkanie już w środę, dlatego należy oczyścić głowy i przystąpić do następnego meczu – stwierdził atakujący.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved