Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Winiarski: Póki co nic mnie nie boli

Michał Winiarski: Póki co nic mnie nie boli

fot. Katarzyna Antczak

PGE Skra wygrała bardzo pewnie w pierwszym meczu rywalizacji o brązowy medal. Lotos Trefl w hali Energia nie miał większych szans, choć w trzecim secie wypracował znaczne prowadzenie – Skra praktycznie w jednym ustawieniu je zniwelowała. – Super odrobiliśmy straty w trzecim secie i byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym – ocenił Michał Winiarski, który na chwilę pojawił się w tym spotkaniu na boisku. Przyjmujący obecny sezon może spisać na straty, ale walczy, by jeszcze po problemach zdrowotnych wrócić w pełni do gry.

Winiarski pojawił się na boisku w końcówce pierwszej odsłony. Wejście przyjmującego do gry, mimo że moment ten od razu wykorzystali gdańszczanie, było dla niego z pewnością dużym wydarzeniem, bowiem w tym sezonie nie miał takich okazji za wiele. Po operacji kręgosłupa Winiarski długi czas dochodzi już do siebie, ale walczy o powrót do siatkówki. – Cieszę się, że mogłem uczestniczyć z chłopakami w tej końcówce sezonu. Bardzo ciężko jest nie móc grać w siatkówkę. W moim przypadku niestety operacja była konieczna i sprawa wyglądała dosyć nieciekawie. Bardzo cieszę się, że wszystko super się skończyło. Od dwóch tygodni mogłem odbijać piłkę, praktycznie od przedwczoraj zacząłem skakać. Póki co nic mnie nie boli. W pewnym sensie cieszę się, że sezon dobiega końca, będę mieć czas, by przygotować się do następnego – powiedział po wygranym meczu. – Moim celem było to, by wszystko przebiegło dobrze i na tyle, na ile organizm będzie pozwalał, takimi krokami będę szedł i nie będę wyrywać się do przodu, jak to zawsze robiłem. Cieszę się, że idąc spokojnie, udało mi się pojawić na boisku – dodał Michał Winiarski.



Bełchatowianie w pierwszym spotkaniu rywalizacji o brąz mistrzostw Polski spisali się naprawdę dobrze. Bojowe nastawienie, które od początku towarzyszyło PGE Skrze, szybko pozwoliło narzucić swój styl i rytm gry ekipie z Gdańska. Podopieczni Andrei Anastasiego lepiej zaczęli spisywać się w trzecim secie, ale tej dobrej gry nie starczyło im na całą odsłonę. Lotos Trefl prowadził już 18:13, ale w jednym ustawieniu bełchatowska drużyna odrobiła te starty i triumfowała w całym meczu w trzech partiach. – Najważniejsze dla nas jest zwycięstwo 3:0. To może wydawać się śmieszne, bo już trochę przeżyłem w swoim życiu, ale w czwartek czułem się podekscytowany. Po tych ciężkich chwilach, jakie sportowiec przechodzi, kiedy nie może grać, to móc pojawić się na boisku – jest to coś wspaniałego – powiedział Winiarski. – Zagraliśmy fantastyczne spotkanie, przede wszystkim w zagrywce. Super odrobiliśmy straty w trzecim secie i byliśmy zespołem zdecydowanie lepszym – ocenił przyjmujący PGE Skry. – W piątek mamy kolejne spotkanie, o tym wcześniejszym musimy szybko zapomnieć. W piątek musimy zagrać z takim zaangażowaniem i na takim poziomie jak w meczu wcześniejszym i zabrać ze sobą do Gdańska już dwa zwycięstwa – stwierdził Michał Winiarski.

Kto sięgnie po złoto w PlusLidze?

  • ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (71%, 2 241 głosów)
  • Asseco Resovia Rzeszów (20%, 618 głosów)
  • nie wiem, trafiłem tu, bo szukam butów do gry (9%, 283 głosów)

głosujących: 3 142

Loading ... Loading ...

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-04-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved