Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Winiarski: Najważniejsze, by nigdy nie zabrakło walki

Michał Winiarski: Najważniejsze, by nigdy nie zabrakło walki

fot. Krzysztof Popiół - plusliga.pl

Trefl Gdańsk jest jednym z największych pozytywnych zaskoczeń obecnego sezonu PlusLigi. Siatkarze prowadzeni przez Michała Winiarskiego słyną głównie z dużej dawki emocji, jaką wkładają w mecz. Sam trener również nie ukrywa nerwów podczas spotkania, bardzo żywiołowo reagując na boiskowe wydarzenia. – Emocje, które poznałem na boisku jako zawodnik, odczuwam teraz w roli szkoleniowca. To mnie napędza – powiedział były przyjmujący w wywiadzie dla Przeglądu Sportowego.

Edyta Kowalczyk: Taka drużyna jak Trefl Gdańsk to dobre miejsce na pierwszy sezon w roli pierwszego trenera?



Michał Winiarski: Idealne! Cieszę się, że spędziłem dwa sezony w Bełchatowie jako asystent, bo jestem przekonany, że ktoś, kto nigdy nie pełnił tej funkcji, nie zdoła tak dokładnie spojrzeć na to, co się dzieje na boisku. Sam też zobaczyłem przez ten czas, ile na głowie ma pierwszy trener. Nie zniechęciłem się, bo kocham siatkówkę. Emocje, które poznałem na boisku jako zawodnik, odczuwam teraz w roli szkoleniowca. To mnie napędza.

Przegraliście w PlusLidze pięć meczów, ale tylko w jednym z VERVĄ Warszawa nie zdobyliście żadnego seta.

Przegraliśmy 0:3, ale w każdym secie podjęliśmy walkę. Szukam pozytywów w tej sytuacji. Tych zaciętych końcówek mogłoby nie być, gdybyśmy wysoko przegrywali z faworytami. A przecież te mecze pokazują, że kierunek, który obraliśmy, jest dobry i wykonujemy porządną pracę. Dlatego liczę, że zbudowaliśmy bazę do zwycięstw w dalszej części rozgrywek, jestem przekonany, że wówczas będziemy te końcówki wygrywać. Przegrywamy doświadczeniem, bo jesteśmy stosunkowo młodym zespołem, wciąż zdobywającym doświadczenie.

Mając w szóstce takich zawodników jak Marcin Janusz, Wojciech Grzyb czy Ruben Schott, wciąż można powiedzieć, że jesteście niedoświadczonym zespołem?

Mam na myśli, że jesteśmy zespołem w budowie. Poza wspomnianą trójką są też Paweł Halaba i Bartosz Filipiak, którzy dołączyli do drużyny przed tym sezonem. Cóż, najważniejsze, że do tej pory przeciwko zespołom sąsiadującym z nami w tabeli zdobywaliśmy punkty. Brakowało tylko czegoś w meczach z ekipami, które będą walczyć o medale PlusLigi w tym sezonie.

Piąte miejsce w PlusLidze i siedem z dwunastu wygranych spotkań jak do tej pory to plan spełniony w ilu procentach?

Dla mnie najważniejsze od początku było, aby zespół był waleczny, nigdy się nie poddawał i cieszył siatkówką. W stu procentach jestem zadowolony z tego, że udało mi się przekazać chłopakom, by cieszyli się tym, co robią na co dzień. Naturalne, że raz się przegra, a innym razem wygra, ale najważniejsze, by nigdy nie zabrakło walki. My pokazywaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę. Niedługo czas na reset i ładowanie baterii.

Cała rozmowa na przegladsportowy.pl.
Rozmawiała Edyta Kowalczyk.

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved