Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Michał Winiarski: Graliśmy z mocnym zespołem, ale do ogrania

Michał Winiarski: Graliśmy z mocnym zespołem, ale do ogrania

fot. Łukasz Krzywański

Trochę na własne życzenie oddajemy przeciwnikom cztery-pięć punktów seriami w momencie, gdy wydaje się, że kontrolujemy przebieg spotkania – mówił po porażce Skry w Lidze Mistrzów z Cucine Lube Michał Winiarski. – Szkoda tej porażki, bo mieliśmy swoje szanse – dodał libero bełchatowian, Kacper Piechocki.

Bełchatowianie przegrali w łódzkiej Atlas Arenie mecz Ligi Mistrzów z włoskim zespołem Cucine Lube Civitanova 1:3. W zespole Skry po raz pierwszy od dłuższego czasu na dłuższą chwilę pojawił się Michał Winiarski.Trenuję od dziesięciu dni. Pierwszy tydzień był bardzo ciężki, jeśli chodzi o pracę fizyczną, natomiast mogłem już odbijać piłki, bo wcześniej nie mogłem. Od tego tygodnia zacząłem podskakiwać, tak więc wydaje się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Na pewno żeby grać na pełnych obrotach, muszę się wzmocnić i przygotować organizm do tych obciążeń – mówił przyjmujący bełchatowian wracający do gry po kontuzji.

W czwartym secie wydawało się, że bełchatowianie mają wynik pod kontrolą i doprowadzą do piątej partii. Stało się jednak zupełnie inaczej. – Myślę, że to już chyba drugi taki mecz. Wcześniej przegraliśmy z Rzeszowem, w tym meczu powinien być co najmniej tie-break – przyznaje Winiarski. – Trochę na własne życzenie oddajemy przeciwnikom cztery-pięć punktów seriami w momencie, gdy wydaje się, że kontrolujemy przebieg spotkania. To jest początek sezonu i jeszcze do końca nie gramy tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Graliśmy z zespołem mocnym, ale uważam, że jak najbardziej dziś do ogrania – mówił Michał Winiarski.



Analogie do meczu z Resovią znalazł również libero bełchatowian, Kacper Piechocki.Na początku w czwartym secie wypracowaliśmy sobie przewagę, potem jednak mieliśmy przestoje. Mogę porównać ten mecz do meczu z Resovią. Tam też były takie przestoje. Szkoda tego meczu, mamy swoje szanse i niestety głupio je tracimy. Wiemy z kim gramy, oni też grają dobrą siatkówkę i ktoś musiał przegrać. Dziś to jesteśmy my, ale walczymy dalej – stwierdził po meczu młody siatkarz Skry. Kacper Piechocki zgodził się z opinią, że jednym z najlepszych na boisku był libero gości, Jenia Grebennikov, który jednak z powodu kontuzji opuścił wcześniej plac gry. – Dla mnie to jeden z najlepszych libero na świecie i cieszę się, że ja też miałem okazję wystąpić w takim spotkaniu przeciwko takim zawodnikom. Jednak wychodząc na boisko, nie myślałem o tym, czułem się na równi i chciałem wygrać. Szkoda tej porażki, bo mieliśmy swoje szanse. Niestety, w tym meczu polegliśmy, ale dalej walczymy i możemy z nimi wygrywać w przyszłości – dodał libero PGE Skry.

źródło: inf. własna, Polsat Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2015-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved