Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Szalacha: Graliśmy dobrze jako zespół i przegraliśmy końcówki

Michał Szalacha: Graliśmy dobrze jako zespół i przegraliśmy końcówki

fot. Klaudia Piwowarczyk

Chemik Bydgoszcz zapisał na swoim koncie kolejną, już piątą z rzędu przegraną. Zawodnicy w dwóch partiach prowadzili wyrównaną grę z przeciwnikiem, ale ostatecznie zeszli z parkietu pokonani już po trzech setach. – Siadała nam zagrywka, robiliśmy kilka błędów z rzędu i wtedy automatycznie rywale nam odjeżdżali – komentował po spotkaniu środkowy Chemika Bydgoszcz, Michał Szalacha.

Znów nie udało się wygrać. Co możesz powiedzieć o tym spotkaniu?



Michał Szalacha: – Kolejny raz graliśmy dobrze jako zespół i przegraliśmy końcówki. Wszystko nam się rozsypało w tych ostatnich częściach setów. Tak się nie da wygrywać, bo cała praca idzie na marne przez kilka ostatnich piłek.

Co było waszym największym mankamentem?

– Myślę, że jak zagrywaliśmy dobrze, to nasza gra wyglądała dobrze. Siadała nam zagrywka, robiliśmy kilka błędów z rzędu i wtedy automatycznie rywale nam odjeżdżali. Ciężko jest grać i utrzymywać dystans do tak dobrego rywala jak Olsztyn, zagrywając słabo i robiąc dużo błędów.

Za wami 7 spotkań. Jak oceniasz początek sezonu w wykonaniu Chemika?

– Sam początek był na pewno pozytywny. Zwycięstwo ze Skrą i z Lubinem, z czego to ze Skrą było z naszej strony dużą niespodzianką. Później przyszły porażki i musimy coś zrobić, żeby w końcu przerwać ten zbiór, bo to już zaczyna robić się dosyć długa seria. Za tydzień u siebie mamy GKS Katowice i zrobimy na pewno wszystko, żeby wygrać ten mecz.

Wiadomo, że w spotkaniu z GKS-em Katowice interesuje was zwycięstwo, ale czy jest jakiś wynik, który w tym meczu byłby dla was najbardziej satysfakcjonujący, czy może nie ważne za ile, byle wygrać?

– Dla nas najbardziej satysfakcjonujący będzie oczywiście wynik 3:0, ale ważne jest też każde zwycięstwo z mocnym przeciwnikiem. W tym roku nie ma słabej drużyny w lidze. To się potwierdza w każdej kolejce i każde zwycięstwo będzie dla nas dobrym wynikiem.

W tym sezonie nie ma dziesięciominutowej przerwy po drugim secie, za to po każdej partii schodzicie na pięć minut czasu. Nie ma też przerw technicznych. Uważasz, że to zmiana na plus?

– Myślę, że tak, ponieważ w poprzednim roku ta dziesięciominutowa przerwa często wybijała zespoły z rytmu i o tym się dużo mówiło. Dobrze grający zespół potrafił zmienić swój styl gry o sto osiemdziesiąt stopni. Teraz już tego tak nie widać, te pięciominutowe przerwy są jak najbardziej w porządku.

źródło: luczniczkabydgoszcz.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved