Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Superlak: Nie myślę o serii porażek

Michał Superlak: Nie myślę o serii porażek

fot. Kinga Grzonkowska

– Zagraliśmy kolejne złe spotkanie. Zaczęliśmy dobrze, podobnie jak z radomianami, a później nie udało nam się utrzymać tego poziomu. GKS to już nie jest ten zespół, z którym graliśmy w pierwszej rundzie. Świetnie zagrywał, co mu przyniosło zwycięstwo – powiedział po porażce z katowiczanami drugi trener Effectora Kielce, Adam Swaczyna.

Siatkarzom Effectora Kielce nie udało się przerwać passy porażek. Mimo że w starciu z GKS-em Katowice wygrali premierową odsłonę, to okazało się, że były to dla nich tylko miłe złego początki. Ostatecznie bowiem przegrali 1:3, nie powiększając swojego dorobku punktowego w PlusLidze. – Fajnie, że udało nam się wygrać pierwszego seta. W drugim rywale zupełnie nam odskoczyli. W trzecim i czwartym pomimo porażek walczyliśmy z całych sił. Szczególnie w ostatniej partii było to widać, bo ze stanu 22:18 wyciągnęliśmy jeszcze na remis – opowiadał Konrad Formela, który uważa, że przez proste błędy Effector nie jest w stanie odnieść wygranej. – W ciągu tygodnia pracujemy, trenujemy. Przychodzi mecz, idziemy łeb w łeb z rywalem i nagle przytrafiają nam się dwa, trzy błędy, które przekreślają nasze zwycięstwo w secie – dodał przyjmujący gospodarzy.



W podobnym tonie wypowiedział się Michał Superlak, który zwrócił uwagę na to, że przyjezdni w wielu elementach siatkarskiego rzemiosła zaprezentowali się lepiej od kielczan. – Kilka elementów było przyczyną porażki. Katowiczanie zagrali dobrze zarówno w zagrywce, obronie, jak i w przyjęciu. Nie popełniali dużo błędów, grali równo – zaznaczył młody zawodnik Effectora, który nie może przełamać passy porażek. Na początku sezonu był rewelacją rozgrywek, a obecnie urywa rywalom co najwyżej pojedyncze sety. – Podczas meczu nie myślę o tej serii porażek, bo po prostu nie ma na to czasu. Po prostu trzeba grać. Na pewno jest większa presja. Po dobrej pierwszej rundzie oczekiwania rosły i teraz znów trzeba w końcu wrócić do tej formy – dodał atakujący przedstawiciela PlusLigi.

Niezadowolony z postawy Effectora był drugi jego trener, który podkreślił, że gospodarzom nie udało się utrzymać dobrej dyspozycji na dłuższym odcinku czasowym. – Zagraliśmy kolejne złe spotkanie. Zaczęliśmy dobrze, podobnie jak z radomianami, a później nie udało nam się utrzymać tego poziomu. Można było zobaczyć, że GKS to już nie jest ten zespół, z którym graliśmy w pierwszej rundzie. Świetnie zagrywał, co mu przyniosło zwycięstwo. Dlatego potrafił wygrać z Resovią czy Treflem – powiedział Adam Swaczyna, który zwrócił uwagę na bardzo dobry serwis podopiecznych Piotra Gruszki. – Po pierwszym secie zmienili swoją taktykę w przyjęciu, co im znacznie ułatwiło grę. U nas to przyjęcie było słabe, ale to rezultat tego, jak oni zagrywali. Postawili na bardzo mocny serwis. Musimy wyciągnąć wnioski i musimy wygrać kolejny mecz – zakończył II szkoleniowiec świętokrzyskiego zespołu.

źródło: effectorkielce.com.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved