Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Ruciak: Pokazujemy, że nie ma dla nas straconej akcji

Michał Ruciak: Pokazujemy, że nie ma dla nas straconej akcji

fot. Klaudia Piwowarczyk

Siatkarze Espadonu Szczecin tylko raz w tym sezonie nie zdobyli punktów, w inauguracyjnym meczu z Indykpolem AZS-em Olsztyn. W piątek podopieczni Michała Mieszko Gogola okazali się bardzo trudnym rywalem dla mistrza Polski i jako drugi zespół w lidze urwali ZAKSIE punkt. – To widać, że ten zespół chce wygrywać, iść do przodu, walczyć i zdobywać punkty – powiedział przyjmujący Espadonu, Michał Ruciak.

Szczecinianie na własnym parkiecie prowadzili z ZAKSĄ 2:1, ale ostatecznie to mistrz Polski zainkasował dwa punkty i pozostał niepokonany. Espadon jednak powiększył swój dorobek o jedno oczko i ma ich na swoim koncie 19, co daje mu aktualnie siódmą pozycję w tabeli. – Na pewno cieszy nas ten punkt i olbrzymie gratulacje należą się tutaj obu ekipom, zarówno zwycięzcom, jak i nam – powiedział po piątkowym meczu Michał Ruciak.



Espadon po raz kolejny pokazał swoją waleczność i determinację. – W tym sezonie cały czas pokazujemy, że dla nas nie ma straconej akcji, straconego seta, jest walka o każdy punkt, w każdej sytuacji. To jest dziesiąty mecz z rzędu, w którym punktujemy. Nie zdobyliśmy punktów jedynie w pierwszej kolejce i to jest na pewno duży plus. Jeszcze raz ogromne gratulacje dla całej drużyny, że udało się powalczyć z wielką ZAKSĄ – podkreślił przyjmujący Espadonu Szczecin. Waleczność jest w tym sezonie główną cechą charakteryzującą zachodniopomorską ekipę. – To prawda i ten sezon jest w naszym wykonaniu naprawdę bardzo fajny i możemy być dumni z tego, jak się prezentujemy na ten moment. Każdy z nas zarówno na treningu, jak i na meczu dokłada swoją cegiełkę. To widać, że ten zespół chce wygrywać, iść do przodu, walczyć i zdobywać punkty – zaznaczył Ruciak.

Istotną rolę w piątek odegrało na pewno nastawienie szczecińskiego zespołu, który nie przestraszył się mistrza Polski. – Przestrzegaliśmy się, żeby nie był to podobny mecz, jak ten rozegrany przez kędzierzynian wcześniej w Spodku z GKS-em Katowice (gładkie 3:0 dla ZAKSY – przyp. red.). Oczywiście niczego nie ujmując katowiczanom, bo cały czas dobrze grają. Chcieliśmy, żeby było to coś zupełnie innego, że będziemy walczyli i prowadzili z mistrzami Polski wyrównaną grę. To nam się udało i z tego możemy być zadowoleni. Szkoda, że nie udało się wygrać, bo być może była taka możliwość. ZAKSA jednak jest to mistrz Polski, który w tym sezonie nie przegrał jeszcze spotkania – przyznał Michał Ruciak. W tie-breaku do zmiany stron trwała wyrównana walka, ale potem przeciwnicy przy zagrywce Sama Deroo odskoczyli i nie pozwolili już sobie odebrać zwycięstwa. – Rywale dobrze zagrali zagrywką, my nie potrafiliśmy skończyć piłki w ataku. Dawało to ZAKSIE szanse na kontratak, którą od razu wykorzystywała. Odskoczyła nam i potem już trudno było odrobić straty – analizował Michał Ruciak.

Kolejne spotkanie Espadon zagra już w najbliższą sobotę. Rywalem ekipy Michała Mieszko Gogola będzie PGE Skra Bełchatów, która w tym sezonie na własnym boisku praktycznie nie przegrywa setów. – Jesteśmy tego świadomi, że w Bełchatowie czeka nas ciężkie spotkanie. Myślę, że zarówno mentalnie, jak i fizycznie będziemy gotowi na ten mecz, tak samo jak na każdy inny. Na pewno będzie walka i oby nam się udało coś ugrać – zakończył Michał Ruciak.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved