Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Michał Potera: Zrobiliśmy duży krok, żeby się utrzymać

fot. Wojciech Rejdych

Sobotnie spotkanie pomiędzy MKS-em Będzin, a BKS-em Visłą Bydgoszcz miało ogromne znaczenie dla układu tabeli PlusLigi. Zwycięstwo gospodarzy sprawiło, że sytuacja podopiecznych Przemysława Michalczyka stała się niezwykle ciężka. Po ponad dwugodzinnym pojedynku w hali w Sosnowcu zapanowała prawdziwa euforia, gdyż będzinianie wygrali 3:1 i nad ostatnimi bydgoszczanami mają już osiem punktów przewagi. Po spotkaniu wrażeniami podzielił się Michał Potera, który po raz kolejny rozegrał bardzo dobre spotkanie w tym sezonie.

Zrobiliście ogromny krok, żeby utrzymać się w tej lidze. Emocje w trakcie tego spotkania, jak i po jego zakończeniu były i są duże. Jak pan podsumuje to co się stało?



Michał Potera: – Zrobiliśmy nie tylko ogromny krok, żeby utrzymać się w tej lidze, ale także ku temu, żeby może powalczyć o coś więcej niż tylko samo utrzymanie się w lidze. Faktycznie głównym celem tego meczu było wygranie, aby  uciec bydgoszczanom. To się nam udało. To nie był łatwy mecz, gdyż oni po tych roszadach, które ich spotkały, grają dużo lepiej i stabilniej. Jestem bardzo dumny z zespołu i z tego, że wytrzymaliśmy presję, bo ona w tym pojedynku bardzo na nas ciążyła. My w tym meczu byliśmy faworytem, my mieliśmy go wygrać i nie pękliśmy z czego jestem bardzo zadowolony.

Można powiedzieć, że zrealizowaliście swój cel, jakim było utrzymanie się w lidze?

– Jestem przekonany, że bydgoszczanie będą jeszcze punktować, więc my dalej musimy swoją ucieczkę kontynuować. Mecz był ciężki, ale na szczęście w tych newralgicznych momentach uciekaliśmy, robiliśmy sobie przewagę punktową oraz nie doprowadzaliśmy do nerwowych końcówek i trzy punkty pozostały w Będzinie, co jest dla nas fantastyczną wiadomością.

Obie drużyny wyszły bardzo spięte na to spotkanie. Dużo zepsutych zagrywek, czy krótkie akcje były tego przykładem. Wy jako pierwsi zdołaliście opanować emocje, co miało przełożenie na waszą ucieczkę w pierwszym secie i wygranie go.

Spodziewaliśmy się tego, a w zasadzie to było pewne, że na początku będzie nerwowo z jednej i drugiej strony. To jest normalne w takim meczu. Powiedzmy sobie szczerze, ten mecz był o dużą stawkę. Całe szczęście, że to my gdzieś z tej wojny nerwów wyszliśmy zwycięsko i ten pierwszy set nas nakręcił na pozostałą część meczu.

Nie złamała was nawet porażka w drugiej partii

– W drugim secie brakło trochę przyjęcia, gdyż Michał Filip napsuł nam trochę krwi w polu serwisowym, ale na szczęście po raz kolejny w tym sezonie pokazaliśmy, że nas takie rzeczy nie łamią. W trzeciej partii, pomimo że też przegrywaliśmy, cały czas kontynuowaliśmy naszą całkiem niezłą grę i udało się ją wyciągnąć i wygrać.

Wspomniał pan, że rozpoczynacie walkę o ósemkę. Faktycznie w tej tabeli jest tak ciasno, że macie dużą szansę na to, aby się w niej znaleźć. Tym bardziej, że przed wami pojedynki z rywalami w waszym zasięgu, jak choćby kolejny z Asseco Resovią Rzeszów.

– Powinniśmy się skupiać na każdym kolejnym meczu i na tym, aby grać dobrze w siatkówkę, a w tabelę się na razie nie patrzeć. Wiadomo, że zbliża się koniec rundy zasadniczej i trzeba będzie spojrzeć ile się tych punktów nazbierało. Jeżeli będziemy o tym myśleć, że wygramy trzy kolejne mecze i wskoczymy do ósemki to najprawdopodobniej tak się nie stanie. Skupmy się na tym, aby dobrze wypocząć i od poniedziałku będziemy przygotowywać się do meczu z Asseco Resovią Rzeszów. Rzeszowianie mają dołek, a my postaramy się, aby naszą dobrą grę potwierdzić i zwyciężyć.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved