Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

Michał Potera: Zabrakło nam „ognia” w meczu przeciwko Vervie

MKS Będzin przegrał z Vervą Warszawa Orlen Paliwa 0:3. Ekipa z Zagłębia dzielnie walczyła w drugim secie, ale ostatecznie musiała uznać wyższość lidera tabeli. – Zabrakło nam „ognia” w tym meczu, graliśmy za spokojnie, w sobotę musimy zagrać zupełnie inaczej – powiedział libero MKS Michał Potera.

Błędy własne były dzisiaj waszą zmorą, czy nie żal wam tego drugiego seta?



Michał Potera:W meczu przeciwko nam Verva Warszawa nie zagrała swojego najlepszego spotkania. Uważam, że gdybyśmy popełnili mniej błędów własnych (podopieczni Jakuba Bednaruka popełnili ich aż 23 – przyp. red). to mielibyśmy szansę z nimi powalczyć. Końcówkę drugiego seta przegraliśmy na własne życzenie, doszliśmy przeciwnika i mieliśmy nawet dwupunktową przewagę – 23:21. Popsuliśmy trzy zagrywki i w takim meczu, przeciwko takiej drużynie jak ekipa ze stolicy zawsze to się mści i tak było w tym spotkaniu. Nasi rywale dostosowali się do naszego poziomu to był taki „cichy i spokojny” mecz. My z kolei tak nie możemy grać w naszej grze nie było widać „ognia”.

W trzecim secie trener wymienił poza panem i Davidem Sossenheimerem całą drużynę. Czy myślami byliście przy spotkaniu waszym bezpośrednim przeciwnikiem w walce o utrzymanie Visłą?

– Zespół z Bydgoszczy jest na fali, wygrał ważny mecz z Resovią. Myślę że chłopakom z drużyny przyda się chwilowy oddech aby mieli trochę więcej odpoczynku i świeżości. Musimy podejść do tego sobotniego meczu z innym nastawieniem, z inną energią, w meczu przeciwko Vervie wyglądało to tak jakbyśmy tego meczu nie chcieli wygrać.

Czy te dwie porażki ze Skrą oraz z Vervą wpłyną negatywnie na waszą postawę?

– Z tych dwóch ostatnich porażek nie robimy tragedii, zarówno Skra jak i Verva nas nie zlekceważyli, z ZAKSĄ nam się udało wygrać mecz. Warszawianie zagrali nam pierwszą szóstką co nas cieszy ponieważ nie jesteśmy lekceważeni w tej lidze. Może gdyby te drużyny zagrały w innym składzie to nam udałoby się coś przeciwko nim ugrać.

Los wam sprzyja, większość meczów gracie w drugiej rundzie w Sosnowcu. Te najważniejsze starcia jeszcze was czekają. Z jakim nastawieniem podejdziecie do tych spotkań?

– W pierwszej rundzie zabrakło nam trochę szczęścia, zagraliśmy dziewięć meczów na wyjazdach, wcale źle nie prezentowaliśmy się. Nasza hala jest naszym atutem, uważam że we własnej hali będziemy walczyć. W dwóch pierwszych setach przeciwko Vervie walczyliśmy. Te najważniejsze mecze są jeszcze przed nami (MKS zagra w Sosnowcu kolejności z: GKS-em Katowice, AZS-em Olsztyn i Ślepskiem Suwałki – przyp. red.). Żałujemy, że nie udało nam się ugrać jednego, czy dwóch setów, co dodałoby nam więcej pewności siebie.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved