Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Michał Mieszko Gogol: Z tyłu głowy jest niedosyt

Michał Mieszko Gogol: Z tyłu głowy jest niedosyt

fot. Sylwia Lis-Dubiel

Prosto z mistrzostw Europy Michał Mieszko Gogol udał się do Bełchatowa, gdzie ze swoją PGE Skrą przygotowuje się do nowego sezonu. – Moja głowa była w dwóch, może nawet w trzech miejscach na raz. Ta praca, którą wykonywał sztab na miejscu była bardzo dobra, największy nacisk był na technikę indywidualną, na pracę fizyczną. Nawet będąc na wyjeździe oglądałem mecze kontrolne, oglądałem treningi i jest to na tyle dobre, że jestem w stanie ocenić, w jakim punkcie jesteśmy, to nad czym musimy pracować – mówił szkoleniowiec PGE Skry Bełchatów.

W sobotę reprezentacja Polski wywalczyła brązowy medal w mistrzostwach Europy, a teraz asystent Vitala Heynena jest już w Bełchatowie. –  Nie wiem czy miałem czas być zmęczony, bo wszystko dzieje się w ekspresowym tempie. Jestem już w Bełchatowie, po jednym porannym treningu z drużyną. Od razu wkroczyłem do akcji i szczerze mówiąc nie mogę się doczekać najbliższych tygodni przygotowań. Co prawda jesteśmy w okrojonym gronie z racji Pucharu Świata i jeszcze trwającego sezonu kadrowego. Mamy teraz czas, żeby popracować indywidualnie – wyjaśnił Michał Mieszko Gogol.



Po zdobyciu trzeciego miejsca w turnieju pozostaje lekki niedosyt, bowiem aż do meczu półfinałowego biało-czerwoni szli jak burza. – Wszyscy w głowach mieliśmy złoto przed imprezą, wiedzieliśmy, że to jednak nie będzie łatwe. czujemy się ok, gdzieś z tyłu głowy jest niedosyt, bo przydarzył nam się słabszy mecz, nie byliśmy sobą, popełnialiśmy błędy, których normalnie nie popełniamy, ale z drugiej strony zdobyliśmy medal. Myślę, że docenimy go po jakimś czasie, a ten medal jest lekcją i dodatkową motywacją przed igrzyskami w Tokio – tłumaczył szkoleniowiec bełchatowian.

On już przygotowuje swój klubowy zespół do startu PlusLigi, ale kadra ma przed sobą jeszcze występ w Pucharze Świata. – Myślę, że będzie bardzo duża rotacja personalna. Jedna grupa poleciała juz do Japonii w piątek, druga w poniedziałek. Moim zdaniem będzie ciekawie, bo będzie ponad 20 zawodników. Część z nich wraca po pierwszych dwóch meczach, a grupa, która zostanie na pewno każdy dostanie szansę, żeby się pokazać i zagrać, bo jest to morderczy turniej, w którym gra się dzień po dniu – wyjaśnił Michał Mieszko Gogol, który w trakcie mistrzostw Europy doskonale wiedział, co dzieje się w Bełchatowie. – Moja głowa była w dwóch, może nawet w trzech miejscach na raz. Ta praca, którą wykonywał sztab na miejscu była bardzo dobra, największy nacisk był na technikę indywidualną, na pracę fizyczną. Nawet będąc na wyjeździe oglądałem mecze kontrolne, oglądałem treningi i jest to na tyle dobre, że jestem w stanie ocenić, w jakim punkcie jesteśmy, to nad czym musimy pracować – mówił szkoleniowiec PGE Skry. W kadrze na Puchar Świata znalazło się aż trzech środkowych bełchatowskiego zespołu, co oznacza problem dla zespołu. – Mamy jeden duży problem, który niekoniecznie był tak łatwy do przewidzenia. Nie mamy środkowych, przez to, że trzech naszych środkowych pojechało na Puchar Świata, David Fiel został wypożyczony – przyznał trener.

PlusLiga startuje już pod koniec października i w tym sezonie również terminarz będzie dość bogaty, między innymi ze względu na kontynentalne turnieje kwalifikacyjne do igrzysk olimpijskich. – W tym roku terminarz ligi jest bardzo napięty, już teraz wiele meczów jest przekładanych ze względu na grudniowo-styczniową przerwę związaną z kwalifikacjami do igrzysk. Liga jest mocno zagęszczona, my też przekładaliśmy dwa, trzy mecze, ale teraz jest czas na pracę indywidualną, bo jak zacznie się granie, to naprawdę będziemy czasami grać sobota, środa, sobota i tego czasu będzie zdecydowanie mniej niż teraz – podsumował Michał Mieszko Gogol.

źródło: skra.tv

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved