Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Mieszko Gogol: Niestety znów wróciła ta nasza niecierpliwość

Michał Mieszko Gogol: Niestety znów wróciła ta nasza niecierpliwość

fot. Klaudia Piwowarczyk

Myślę, że słowo „niecierpliwość” to najlepsze słowo, które w tej chwili cechuje naszą drużynę, ale trzeba też pamiętać, że my walczymy o to, żeby odbudować swoją mentalną pewność siebie i ta niecierpliwość jest pokłosiem braku tej pewności, którą dodatkowo bardzo szybko gubimy – mówił po porażce 2:3 z Cerrad Czarnymi Radom trener Indykpolu AZS-u Olsztyn, Michał Mieszko Gogol.

Siatkarze z Olsztyna dobrze otworzyli mecz w Radomiu, wygrywając premierową odsłonę, co było zasługą między innymi dobrego serwisu akademików. – W pierwszym secie rzeczywiście wywarliśmy presję na rywali zagrywką, ale też graliśmy dobrze w systemie blok-obrona, podbijaliśmy bardzo dużo piłek. Tak po prawdzie to przy stanie 13:9 powinno być 13:5 dla nas, bo mieliśmy tyle szans w kontratakach. Niestety znów wróciła ta nasza niecierpliwość, chcieliśmy bardzo szybko kończyć akcję, co powodowało naszą niedokładność, a to z kolei spowodowało, że Czarni mieli kolejną okazję do kontry – tłumaczył Michał Mieszko Gogol, który podkreślił ważną rzecz. – Myślę, że słowo „niecierpliwość” to najlepsze słowo, które w tej chwili cechuje naszą drużynę, ale trzeba też pamiętać, że my walczymy o to, żeby odbudować swoją mentalną pewność siebie i ta niecierpliwość jest pokłosiem braku tej pewności, którą dodatkowo bardzo szybko gubimy. To, co stało się w trzecim secie, jest dla mnie bardzo dziwną rzeczą, jak drużyna może nagle stanąć i popełniać bardzo proste błędy – przyznał szkoleniowiec olsztynian.



W starciu z radomianami goście z Warmii i Mazur posłali na stronę rywali 12 asów serwisowych przy 12 błędach w tym elemencie. – Jestem zadowolony z tego, jak zagrywaliśmy, bo jakość naszej zagrywki bardzo się poprawiła, regularność się poprawiła, ale poprawiła się również fizyka tej zagrywki. Potrafimy wreszcie mocno zagrywać, a w ostatnim meczu z GKS-em Katowice naprawdę ta zagrywka z wyskoku nie robiła na rywalach żadnego wrażenia – mówił trener Gogol. – Mam trochę pretensji o asekurację, bo można było dużo więcej piłek podbić, ponowić kontrę i może właśnie dlatego nasi zawodnicy zaczęli potem więcej ryzykować na trójbloku, a grać mniej cierpliwie, bo wiedzieli, że ta asekuracja funkcjonowała w kratkę. To jest temat do analizy i na pewno to sobie obejrzymy. Widać postęp w naszej grze, ale możemy grać jeszcze lepiej – zapowiedział trener.

Jego zespół gładko przegrał trzecią odsłonę 14:25, ale w kolejnej partii to on dyktował warunki gry. – Taka jest siatkówka, bardzo szybko ze stanów hurraoptymizmu można popaść w hurrapesymizm. Nie ma momentu na żadne rozluźnienie. Lepiej zagrywaliśmy floatem w tym czwartym secie, ale ugięliśmy się w tie-breaku pod ciężarem zagrywki Czarnych i to, gdzie próbowaliśmy się utrzymać w grze przez cały mecz, w tie-breaku nam się nie udało – skomentował szkoleniowiec olsztynian. – Poszedł na zagrywkę Michał Filip, wcześniej Wojciech Żaliński i ciężko było nam piłkę utrzymać w grze, a jeśli to nam się udało, to musieliśmy forsować trójblok rywali, który mają naprawdę dobry – mówił Michał Mieszko Gogol.

Na parkiecie w podstawowym składzie Indykpolu AZS-u Olsztyn pojawił się przyjmujący, Robbert Andringa. – To był pierwszy mecz Robberta Andringi po długiej absencji, myślę, że zagrał przyzwoicie, ale w sytuacyjnych piłkach było widać, że brakuje mu obycia z piłką i z blokiem, dwa razy nawet kiwał piłkę lewą ręką. To pokazuje, że musimy złapać rytm jako drużyna i grać lepiej – nie ukrywał szkoleniowiec akademików, których teraz czeka bój w Pucharze CEV, a ich rywalem będzie Kuzbass Kemerowo. – To będzie podobna sytuacja, bo na boisko wyjdzie paru gości, którzy być może będą zagrywać jeszcze lepiej niż w Radomiu, ale fajnie, że mieliśmy tu takie przetarcie, bo Czarni u siebie naprawdę dobrze zagrywają. Zobaczymy, jak będzie to wyglądać z Rosjanami w czwartek, ale też trzeba będzie tę piłkę utrzymywać w grze i radzić sobie w trudnych sytuacjach. Wiemy też, jak wygląda rosyjski trójblok. To był co prawda oficjalny mecz PlusLigi, ale był to też niezły trening przed czwartkiem – zakończył szkoleniowiec AZS-u.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved