Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Mieszko Gogol: Mamy jeszcze jakąś rezerwę

Michał Mieszko Gogol: Mamy jeszcze jakąś rezerwę

Espadon Szczecin pod wodzą Michała Mieszka Gogola sprawił niespodziankę w Lubinie, pokonując tamtejsze Cuprum 3:2 w rozgrywkach Pucharu Polski, a w ligowym starciu z Asseco Resovią był blisko zwycięstwa w pierwszym secie. Teraz szczecinian czekają pojedynki z PGE Skrą Bełchatów. – Pojedziemy walczyć, zagramy na maksa, na tyle, na ile nas stać – zapowiedział szkoleniowiec beniaminka PlusLigi.

Michał Mieszko Gogol doskonale znał nawyki swoich ostatnich rywali, bowiem przez kilka poprzednich lat był członkiem sztabu szkoleniowego Asseco Resovii. Trener Espadonu Szczecin w starciu 17. kolejki PlusLigi próbował wybić z rytmu gospodarzy, zmieniając  na początku strony boiska. – Nie jest to jakiś tam wielki zabieg. Jednak szczególnie we własnej hali to troszkę wybijające z rytmu, bo człowiek z reguły przyzwyczajony jest do tego, że zaczyna po tej stronie boiska – wyjaśnił trener Gogol. – Nie ma to raczej większego wpływu na wynik, może tylko rzeczywiście wkrada się do drużyny gospodarzy przez parę pierwszych minut taka mała dezorganizacja i konsternacja. Może nawet nam to pomogło, bo na początku udało nam się odjechać rywalom – dodał z uśmiechem szkoleniowiec beniaminka.



Espadon Szczecin do Rzeszowa przyjechał prosto z Lubina, gdzie w ramach Pucharu Polski 3:2 wygrał z Cuprum Lubin. – Zwyciężyliśmy po tie-breaku, w którym przegrywaliśmy już 10:13. Wygraliśmy kolejną trudną końcówką, co kreuje charakter drużyny – przyznał Gogol. W jego ekipie doszło ostatnio do zmian i sam trener przyznaje, że aby przyniosły one skutek, musi minąć trochę czasu. – Jest też nowy rozgrywający, z którym trzeba pograć, jest Dominik Depowski, który też musi odnaleźć się w zespole. Przed nami dwa mecze ze Skrą w Pucharze Polski i PlusLidze. Pojedziemy walczyć, zagramy na maksa, na tyle, na ile nas stać. Może jeszcze poszukamy minimalnie tego najlepszego ustawiania, w którym możemy grać. Pozytywne jest przede wszystkim to, że pojawiła się u nas jakość gry. Pewne sytuacja na boisku nie są przypadkowe, tylko wynikają z treningu. To jest coś, z czego osobiście jestem zadowolony. Ostatnie mecze pokazały, że możemy grać lepiej i mamy jeszcze jakąś rezerwę, a mecze o punkty dla nas zaczną się końcem stycznia. W nich bezwzględnie musimy punktować, bo tych punktów mamy mało, a nasza lepsza gra nie przekłada się na miejsce w tabeli i to trzeba zmienić – stwierdził.

Chociaż szczecinian czeka teraz niełatwe wyzwanie, to Michał Mieszko Gogol liczy, że jego zespół pokaże się z dobrej strony i nie skończy sezonu w dolnej części tabeli. – Gdy gramy z przeciwnikiem silniejszym od siebie, musimy zaryzykować i szukać swojej szansy, a jak ją dostaniemy, to trzeba ją wykorzystać. Nie mamy jasno postawionego celu, które miejsce musimy osiągnąć. Natomiast ja uważam, że możemy znaleźć się na 10. miejscu, a może nawet lepiej i to powinien być nasz cel, bo wiem, jakie mamy możliwości. Na pewno nie będzie łatwo i sporo energii będzie nas to kosztowało, bo trzeba będzie wygrać wiele trudnych meczów – podkreślił trener. Espadon Szczecin ma aktualnie na swoim koncie 10 punktów, co daje mu przedostatnie, 15. miejsce w tabeli PlusLigi.

 

Cały materiał Rafała Myśliwca dostępny w Przeglądzie Sportowym

źródło: przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved