Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michal Masny: Wszystko było w naszych rękach

Michal Masny: Wszystko było w naszych rękach

fot. Aleksandra Twardowska

– Takie spotkania są trudne, ponieważ musimy je wygrać. Wtedy czasami gra się ciężko, bo przeciwnik może ryzykować, nie mając nic do stracenia. Myślę więc, że należą nam się brawa, że wygraliśmy 3:0 – powiedział po wygranej z Dafi Społem Kielce Michal Masny, rozgrywający Cuprum Lubin, które nie poniosło jeszcze porażki w tym sezonie.

Udany początek sezonu mają siatkarze Cuprum Lubin, którzy w trzech dotychczasowych meczach stracili tylko punkt. W miniony weekend podopieczni Patricka Duflosa bez większego problemu odprawili z kwitkiem Dafi Społem Kielce. Długimi fragmentami kontrolowali boiskowe wydarzenia, a trochę problemów mieli tylko na początku spotkania. – Takie spotkania są trudne, ponieważ musimy je wygrać. Wtedy czasami gra się ciężko, bo przeciwnik może ryzykować, nie mając nic do stracenia. Myślę więc, że należą nam się brawa, że wygraliśmy 3:0. Troszkę sami sobie skomplikowaliśmy sytuację w pierwszym secie, ale końcówkę zagraliśmy tak, jak powinniśmy i później wszystko było już w naszych rękach – skomentował Michal Masny, rozgrywający miedziowych, który odniósł się także do tego, że na początku sezonu PlusLiga pędzi jak szalona, a zespoły muszą grać w systemie środa-sobota. – Czasami brakuje nam treningu, ale nie mamy na to wpływu. Tak jest ustalony terminarz i musimy się do niego dostosować. Czasami musimy bardziej skupiać się na tym, żeby być skoncentrowanym i każdy mecz grać na najwyższym poziomie. Ale mamy w zespole doświadczonych zawodników, więc myślę, że damy sobie radę – dodał kapitan Cuprum.



Odmienne nastroje panowały w obozie Dafi Społem Kielce. Podopieczni Wojciecha Serafina przegrali już trzeci mecz z rzędu, na dodatek mają problem, żeby urwać rywalom choćby jednego seta. Wprawdzie pojedynek z Cuprum rozpoczęli dobrze, ale już od połowy premierowej odsłony warunki gry zaczęli dyktować gospodarze. Mimo niepowodzenia przyjezdni próbowali szukać pozytywnych aspektów w swojej postawie, choć nie ukrywali, że ich największą bolączką są seryjnie tracone punkty. – Jest to już nasz trzeci przegrany mecz z rzędu. Ale widać pozytywy w naszej grze. Wszystko funkcjonuje coraz lepiej, natomiast dalej mamy przestoje. To jest nasz główny mankament w grze. Musimy popracować nad tym na treningach. Jeśli uda nam się je wyeliminować, to myślę, że będzie lepiej – podkreślił Łukasz Łapszyński, przyjmujący świętokrzyskiej ekipy, której głównym celem na rozpoczęte niedawno rozgrywki będzie utrzymanie się w elicie. – Raczej nikt nie ukrywa tego, że naszym celem będzie utrzymanie. Dwie ostatnie drużyny spadną do I ligi, trzecia od końca będzie grała baraże, także musimy jak najwięcej meczów wygrywać, żeby z zadowoleniem zakończyć ten sezon, bo nie chcielibyśmy spaść z PlusLigi – zakończył Łapszyński.

źródło: cuprumLubin.tv, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved