Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Michal Masek: Trzeba pochwalić zespół za walkę

Michal Masek: Trzeba pochwalić zespół za walkę

fot. Michał Szymański

– Całe spotkanie i trochę się tym martwiłem. Trzeba jednak oddać szacunek moim zawodniczkom. Walczyliśmy jak równy z równym do 20. punktu, potem nasz jeden błąd, cztery punkty Isabelle Haak i było po secie… – mówił po meczu Ligi Mistrzyń z Savino Del Bene Scandicci trener ŁKS-u Commercecon Łódź, Michal Masek. – Błędy mogły nas drogo kosztować – przyznał trener włoskiego zespołu, Carlo Parisi.

ŁKS Commercecon Łódź przegrał mecz Ligi Mistrzyń z włoskim Savino Del Bene Scandicci, ale przez długi czas potrafił dotrzymać kroku rywalom. – Mimo przeciwności losu i grypie, która dopadła nasze siatkarki, nastawialiśmy się na to, by powalczyć w tym meczu. Nie mogły zagrać Marta Wójcik, Ewa Kwiatkowska i Ania Korabiec. Lucie Muhlsteinova, która dołączyła do nas niedawno, musiała zagrać całe spotkanie i trochę się tym martwiłem – mówił po spotkaniu szkoleniowiec łódzkiego zespołu, Michal Masek.



Trzeba jednak oddać szacunek moim zawodniczkom. Walczyliśmy jak równy z równym do 20. punktu, potem nasz jeden błąd, cztery punkty Isabelle Haak i było po secie… Trzeba pochwalić jednak nasz zespół za walkę. Daria Szczyrba to jeden z naszych lepszych transferów, to młoda zawodniczka, nie boi się, jest skupiona na pracy – dodał trener ŁKS-u Commercecon Łódź.

Nie było nam łatwo zmobilizować się po rozczarowaniu, jakim było odpadnięcie w półfinale Pucharu Włoch – nie ukrywał trener zespołu ze Scandicci, Carlo Parisi.W tych trzech setach były momenty, gdy nasza koncentracja spadała, ale wiedzieliśmy, że musimy sobie poradzić w tym meczu. Błędy mogły nas drogo kosztować. Jesteśmy zadowoleni, bo nadal liczymy się w walce o awans do ćwierćfinału i teraz musimy się przygotować do meczu ligowego z Pomi Casalmaggiore – dodał włoski szkoleniowiec.

Po raz pierwszy od kontuzji w marcu ubiegłego roku na boisko wyszła Lucie Muhlsteinova, która od kilku dni trenuje z drużyną ŁKS-u. – Czuję się szczęśliwa, bo wracam do tego, co kocham. Brakowało mi jeszcze pewności siebie, bo w zespole jestem od tygodnia. Po drugiej stronie miał kto blokować i atakować, nie było nam łatwo. Gra w tych rozgrywkach jest jednak czymś wyjątkowym i z każdym rywalem trzeba próbować walczyć – mówiła czeska rozgrywająca wicemistrzyń Polski.

– Mimo problemów zdrowotnych podeszłyśmy do tego meczu pewnie. Były momenty, gdy walczyłyśmy jak równy z równym, ale potem pojawiała się Haak i atakowała nad nami, nie potrafiliśmy jej zatrzymać – przyznała libero ŁKS-u, Krystyna Strasz. Było dużo emocji w tym meczu. Walczyłyśmy, starałyśmy się, ale Włoszki były lepsze. Cieszę się, że dostałam szansę gry w pełnym wymiarze w takim meczu – dodała Daria Szczyrba. Młoda przyjmująca ŁKS-u zagrała całe spotkanie i była chwalona za swój występ.

źródło: inf. własna, savinodelbenevolley.it

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved