Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Michal Mašek: Developres był w tym meczu lepszy i zasłużenie wygrał

Michal Mašek: Developres był w tym meczu lepszy i zasłużenie wygrał

fot. Sylwia Lis-Dubiel

– W tym wygranym przez nas secie nasza konsekwencja zdecydowała, wiedzieliśmy, co rywalki będą grały i mogliśmy zatrzymać je blokiem. W czwartym secie prowadziliśmy 22:20 i po błędzie sędziów rywalki doprowadziły do remisu, a my nie potrafiliśmy zrobić przejścia – mówił po porażce 2:3 w Rzeszowie trener ŁKS-u Commercecon Łódź, Michal Mašek. – Nie pierwszy raz widać, że sędziowie bez challenge’u i możliwości sprawdzenia są mocno zagubieni – dodał, komentując kontrowersyjne decyzje sędziowskie.

W pierwszym secie meczu w Rzeszowie zaskoczyliście Developres swoją dobrą grą. Co się stało w następnej partii, że wynik był zupełnie odwrotny?



Michal Mašek:Zatrzymaliśmy się w ataku, nie mogliśmy skończyć piłek, które mieliśmy. Rywalki zaczęły dobrze atakować ze skrzydeł, lepiej przyjmowały zagrywkę. Od tego momentu gra zaczęła nam się nie układać tak, jak byśmy chcieli, mieliśmy problemy w obronie i dlatego przegraliśmy drugiego, czwartego i piątego seta, a w konsekwencji cały mecz.

Trzeci i czwarty set były dosyć dziwne. Najpierw Developres prowadził 24:21 i przegrał, potem wy prowadziliście 22:20 i nie zdołaliście wygrać. W takich momentach decyduje głowa?

– Tak, w stu procentach. W tym wygranym przez nas secie nasza konsekwencja zdecydowała, wiedzieliśmy, co rywalki będą grały i mogliśmy zatrzymać je blokiem. W czwartym secie prowadziliśmy 22:20 i po błędzie sędziów rywalki doprowadziły do remisu, a my nie potrafiliśmy zrobić przejścia.

W tie-breaku było dużo emocji i nerwów, również kontrowersji sędziowskich. Jak sobie z tym radziliście.

– Te piąte sety z zespołem z Rzeszowa to zawsze jest walka do końca i nawet gdy któryś z zespołów prowadzi kilkoma punktami, to wszystko się jeszcze może odwrócić. Pamiętamy, że te mecze z Developresem zawsze tak wyglądały. Emocje są zawsze, dzisiaj zespół z Rzeszowa był lepszy i wygrał. Decyzje sędziowskie zaważyły na naszej grze, w czwartym secie w końcówce atak Moniki Bociek był po bloku, podobnie sytuacja w piątym secie, było to widać w telewizji nie tylko na powtórkach, ale za pierwszym razem. Nie pierwszy raz widać, że sędziowie bez challenge’u i możliwości sprawdzenia są mocno zagubieni. Nie mają odwagi, a do tego są cały czas chronieni, sędziują mecze i w ważnych momentach podejmują złe decyzje. Boją się reakcji zespołu przeciwnego. W piątym secie atak Zaroślińskiej był wyraźnie w taśmę. W tym meczu dwie decyzje w końcówkach miały wpływ na wynik i to jest niepokojące. Ale jeszcze raz powtórzę, że Developres był w tym meczu lepszy i zasłużenie wygrał i zdobył dwa punkty.

Czego twoim zdaniem brakuje jeszcze zespołowi ŁKS-u, by wygrywał takie mecze?

– Trochę spokoju. Dziś mieliśmy spadek skuteczności w ataku, z każdym setem byliśmy mniej skuteczni. Brakuje też precyzji w trudnych sytuacjach, na wysokiej piłce zamiast dobrej asekuracji byliśmy bardzo nerwowi. Nie funkcjonowała nam też obrona przy atakach z lewego skrzydła.

We wtorek graliście mecze Ligi Mistrzyń, w sobotę z Developresem, a już w środę czeka was kolejne spotkanie z PTPS-em Piła. Jak fizycznie wytrzymuje to zespół?

– Musimy tak grać i to wytrzymać. Gramy tyle spotkań, ale nie narzekamy na rozpiskę, którą znaliśmy wcześniej. Jesteśmy do tego przygotowani i damy radę. Dla nas nie ma łatwych meczów, nawet te, które wygrywaliśmy 3:0, nie były dla nas łatwe. Musimy być skoncentrowani na każdym meczu i nastawieni na zdobycie każdego kolejnego punktu. Tylko tak możemy coś zdobywać i wygrywać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved