Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Michał Kubiak: To będzie moja decyzja

Michał Kubiak: To będzie moja decyzja

fot. Klaudia Piwowarczyk

– Poważne rozmowy były z jednym klubem, ale skończyły się one w przedbiegach. Jest mi przykro, że nas Polaków w kraju nie traktuje się tak, jak powinno – tak mówi Michał Kubiak o możliwości gry w następnym sezonie w Polsce. Gdzie więc zagra reprezentant Polski? – Może będzie Azja, a może Włochy. Rozważę wszystkie za i przeciw – mówi Kubiak.

Memoriałem Wagnera zaczynacie sezon reprezentacyjny, ale znacznie ważniejszy będzie turniej w Japonii zaczynający się 28 maja. Wszyscy mówią, że do Azji polecicie po awans olimpijski.



Michał Kubiak:Przestrzegam, żeby nie myśleć, że już jesteśmy w Rio. Nikt nie da nam awansu za darmo. W Tokio zagrają zespoły od nas potencjalnie słabsze, wystąpimy w roli faworyta i to dla nas dobrze, bo będziemy pod większą presją, a my pod presją gramy najlepszą siatkówkę, ale nie lekceważymy nikogo.

Pięć lat temu w Japonii wywalczyliście olimpijski awans, rok temu w tym samym Pucharze Świata nie udała się ta sztuka. Które wspomnienia ma pan w głowie?

Jedne i drugie. Każda porażka jest nawozem sukcesu i trzeba umieć z niej wyciągnąć wnioski. Mam nadzieję, że my wyciągamy wnioski, bo w zeszłym sezonie byliśmy blisko sukcesu na trzech turniejach, za każdym razem brakowało dwóch punktów, a w tym roku w Berlinie w meczu z Niemcami już tych dwóch punktów nie zabrakło. Liczę, że doświadczenie tej drużyny będzie rosło.

Na pewno śledzicie to, co pisze się o Rio. O zagrożeniach, takich chociażby jak wirus Zika…

Grałem ostatnio w Turcji, gdzie też były zagrożenia i jakoś musiałem sobie z tym dawać radę. Ludzie w Brazylii żyją normalnie. Nie ma żadnej epidemii, więc my chyba też nie mamy czego się bać.

W Brazylii na szczęście bomby nie wybuchają. W Ankarze parę razy wybuchły. Dlatego nie chce pan dłużej grać w tym mieście, mimo wcześniejszych deklaracji o przedłużeniu kontraktu?

Sytuacja na tyle się zmieniła, że chcę zmienić otoczenie. Moja rodzina przestała czuć się komfortowo. Ja też, mimo iż przez ostatnie dwa lata dobrze mi było w Ankarze. Ludzie, którzy byli w klubie, traktowali mnie bardzo dobrze. Czułem się tam jak w domu i za to też chciałbym im podziękować. Przyszedł jednak czas na zmianę. Nie jestem sam, biorę odpowiedzialność za rodzinę. Jej zdanie też się liczy.

Polska wchodzi w grę?

Nie. Poważne rozmowy były z jednym klubem, ale skończyły się one w przedbiegach. Jest mi przykro, że nas Polaków w kraju nie traktuje się tak, jak powinno. Nie jesteśmy doceniani przez prezesów, działaczy. Wybiera się obcokrajowców i płaci się im czasami nawet wyższe pieniądze. Mówię to otwarcie. Nie wiem, jak to zostanie przyjęte w środowisku, ale taka jest prawda.

To może wybierze pan grę w Japonii, jak chociażby Bartosz Kurek?

Jestem na takim etapie mojej kariery, że mogę wybierać z wielu klubów. Tylko ode mnie zależy, czy zdecyduję się na większe pieniądze, czy na lepszy klub. To będzie moja decyzja i trzeba ją uszanować. Pracowałem przez całe życie na to. Na pewno podejmę najlepszą decyzję dla mnie i mojej rodziny. Jestem w takim wieku, że muszę myśleć o kwestiach materialnych. Nie będę grać w siatkówkę przez całe życie.

Czyżby więc Japonia, gdzie płacą najlepiej?

– Niekoniecznie. Może będzie Azja, a może Włochy. Wybiorę tak, byśmy byli szczęśliwi. Rozważę wszystkie za i przeciw.

Cały wywiad Ryszarda Opiatowskiego w Przeglądzie Sportowym

źródło: Przegląd Sportowy

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, ligi zagraniczne, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-05-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved