Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Kędzierski: ZAKSA to zdecydowany faworyt ligi

Michał Kędzierski: ZAKSA to zdecydowany faworyt ligi

fot. Klaudia Piwowarczyk

Mimo tego, że na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy drużyna Effectora Kielce prezentowała zdecydowanie wyższy poziom niż na początku sezonu, to podopiecznym Dariusza Daszkiewicza nie udało się urwać ZAKSIE ani jednego seta. Kędzierzynianie pozwolili rywalom nawiązać wyrównaną walkę tylko w pierwszej odsłonie, w dwóch kolejnych dominowali nad gośćmi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. – Myślę, że ZAKSA to jest zdecydowany faworyt tej ligi – powiedział po spotkaniu Michał Kędzierski, rozgrywający Effectora.

Mimo wyrównanej walki w pierwszej odsłonie nie udało wam się urwać gospodarzom ani jednego seta. Co było tego przyczyną?



Michał Kędzierski: – ZAKSA zagrała dzisiaj bardzo dobre spotkanie, a my niestety nie pokazaliśmy wysokiego poziomu. Po niezłym pierwszym secie przyszły dwa słabsze, w których nie umieliśmy postawić się rywalowi i w konsekwencji tego to gospodarze cieszą się z trzech punktów, a my pozostajemy w grze o miejsca w dolnej części tabeli.

Spoglądając na wasze ostatnie mecze, trzeba przyznać, że wasza gra wyglądała naprawdę dobrze. Najpierw urwaliście punkt Skrze, później rozegraliście wyrównane spotkanie z LOTOSEM, a we wtorek doprowadziliście do tie-breaka z Łuczniczką Bydgoszcz. Dzisiaj natomiast zabrakło tej waleczności, dlaczego?

– Myślę, że ZAKSA to jest zdecydowany faworyt tej ligi. To prawda, że w Bełchatowie powalczyliśmy, z LOTOSEM również zagraliśmy niezły mecz, ale w ostatnim spotkaniu z Łuczniczką Bydgoszcz nasza gra wyglądała już gorzej. Dzisiaj ZAKSA okazała się drużyną zdecydowanie lepszą, a my po prostu nie daliśmy rady postawić rywalowi swoich warunków.

Na pewno wpływ na waszą grę ma również kontuzja Mateusza Bieńka, który w ostatnim spotkaniu przeciwko Łuczniczce Bydgoszcz naderwał mięsień dźwigacza łopatki.

– Na pewno tak. Mateusz (Bieniek – przyp. red.) jest takim zawodnikiem, który w każdej chwili potrafi pociągnąć zespół do dobrej gry. Zawsze wnosi on dodatkowe punkty do drużyny, przede wszystkim w ataku, ale również w zagrywce i w bloku.

Ofertę z Kielc przyjąłeś po rozegranych dwóch sezonach w Radomiu. Drużyna Cerradu Czarnych jest tegorocznym czarnym koniem rozgrywek, natomiast Effector prezentuje poziom raczej mocno przeciętny. Nie żałujesz zatem tej zmiany?

– Oczywiście, że nie żałuję swojej decyzji. W Kielcach mam okazję do gry i bardzo się z tego cieszę. Jestem zadowolony, że w barwach Effectora rozegrałem już sporo meczów i myślę, że kiedyś to zaprocentuje.

Nie da się ukryć, że szczytową formę twoja drużyna prezentowała w grudniu. W tym miesiącu na cztery rozegrane spotkania wygraliście aż trzy z nich, a w rezultacie odnotowaliście 10 punktów na swoim koncie. Co później wydarzyło się w Effectorze i nad czym twoim zdaniem powinniście pracować, aby wrócić na właściwe tory?

– Myślę, że w chwili obecnej szykujemy formę na spotkania z zespołami, z którymi możemy wygrać i z którymi mamy realne szanse na zdobycie punktów. Teraz trafiamy na takie drużyny, przeciwko którym gra nam się bardzo ciężko. Powalczyliśmy w Bełchatowie i w Gdańsku, ale w Kędzierzynie-Koźlu niestety nam się nie udało. Cały czas jednak nad tym pracujemy i mam nadzieję, że będzie to wyglądało tylko lepiej.

Jak już mówiliśmy – to jest twój pierwszy sezon w szeregach Effectora, według wielu opinii atmosfera w Hali Legionów jest wyjątkowa. Możesz to potwierdzić?

– Faktycznie jest to bardzo przyjemna hala do gry. Trzeba przyznać, że w tym sezonie publiczność dopisuje, mamy bardzo dobrą średnią, jeśli chodzi o liczbę kibiców przychodzących na mecze nas dopingować i to na pewno cieszy.

Póki co zajmujecie 11. miejsce w tabeli, czyli utrzymujecie podobny poziom w stosunku do zeszłego sezonu. Podejrzewam jednak, że waszym planem minimum jest poprawa wyniku z ubiegłego roku.

– Myślę, że tak. Na pewno mamy dużą szansę, aby poprawić naszą pozycję w tabeli, żeby to osiągnąć, musimy wygrać te mecze, które powinniśmy wygrać – to znaczy z tymi zespołami, które póki co są pod nami. Dzięki temu mam nadzieję, że w końcowej klasyfikacji uzyskamy wyższą lokatę.

A jaki jest twój prywatny plan na ten sezon?

– Myślę, że moim osobistym celem jest dalsze rozwijanie się i jak najwyższa pozycja Effectora w końcowej klasyfikacji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-02-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved