Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Gogol: Zawsze gramy, żeby wygrywać

Michał Gogol: Zawsze gramy, żeby wygrywać

fot. Katarzyna Antczak

Zwycięstwem po wyrównanym, emocjonującym spotkaniu z Rosją biało-czerwoni zapewnili sobie złoto w XVI Memoriale Huberta Jerzego Wagnera. To jednak nie koniec sparingów przed mistrzostwami świata, naszych reprezentantów czekają jeszcze mecze z Belgami. O przygotowaniach do najważniejszej imprezy tego sezonu oraz Stoczni Szczecin i jej transferach porozmawialiśmy z drugim trenerem naszej reprezentacji oraz pierwszym szkoleniowcem klubu z Pomorza Michałem Mieszkiem Gogolem.

Tak na gorąco po ostatnim meczu turnieju jak ocenia trener naszą grę w XVI Memoriale Huberta Jerzego Wagnera?



Michał Gogol:Pozytywnie, aczkolwiek nasza gra momentami była słabsza, czasami wyglądało to lepiej. Myślę, że na korzyść pozostaje dobre wrażenie, ponieważ ten turniej był wygrany, a ostatni mecz na najlepszym poziomie, jeśli chodzi o naszą grę. Dwie rzeczy: pokazaliśmy, że potrafimy walczyć z silnymi rywalami, w jakichkolwiek nie graliby składach, bo na to też trzeba brać poprawkę. Druga kwestia to zrobienie małego kroku do przodu w tych elementach, nad którymi się skupialiśmy. W ostatnich tygodniach począwszy od Zakopanego, skończywszy na ostatnich dniach treningów.

Czy jednym z tych elementów była zagrywka? Od jakiegoś czasu ten element jest naszą zmorą, a na tym turnieju serwis wyglądał zdecydowanie lepiej niż podczas Ligi Narodów.

– Pracowaliśmy dużo nad nią w Zakopanem, bardzo chcieliśmy ją wzmocnić, poprawić, dołożyć trochę agresji w tej zagrywce. Bez tego elementu nie ma nowoczesnej siatkówki i myślę, że poszliśmy w bardzo dobrą stronę. Kwestia jest teraz tylko, żeby ten serwis jeszcze bardziej ustabilizować i żeby go nie stracić. To element, w którym wypracowaliśmy sobie jakąś bazę, ale my będziemy to musieli pielęgnować przez najbliższe tygodnie, żeby do mistrzostw świata lub na samym turnieju jej nie stracić.

Jeśli miałbym wymienić jakiś element, który w naszej drużynie działa nie najlepiej, to byłoby to prawe skrzydło. W każdym spotkaniu mieliśmy duży problem na pozycji atakującego.

– Myślę, że trochę było widać takie sytuacje, w których brakowało właśnie tego zgrania, przy takiej rotacji, która cały czas się odbywała na tej pozycji. Sądzę, że będziemy dążyli w stronę jakiejś stabilizacji, ale mimo wszystko podwójna zmiana będzie cały czas naszą bronią, bo nawet liczby pokazują, że ten ruch bardzo nam pomagał. Pytanie tylko czy na dwa, czy może na trzy ustawienia, ale to też ważny element. Nie zawsze to wprowadza pełen komfort dla atakujących, ponieważ oni są raz na boisku i za chwilę ich nie ma. Do tej pory jednak przynosiło nam to korzyść.

System rozgrywek na mistrzostwach świata w pewnych okolicznościach premiuje kombinowanie, w niektórych sytuacjach może nam się bardziej opłacać porażka niż zwycięstwo w meczu. Czy dopuszcza trener odpuszczenie jakiegoś pojedynku i celową przegraną przy sprzyjających do tego czynnikach, żeby później trafić na łatwiejszych przeciwników?

– Myślę, że zawsze gramy, żeby wygrywać. Historia pokazała różne przypadki, że takie działania się opłacały lub nie. Szczerze mówiąc, w ogóle się nad tym nie zastanawiałem, bardziej koncentruję się na samych mistrzostwach, na przeciwnikach, na najbliższym meczu, który rozegramy i wolę myśleć o sporcie niż o takich sytuacjach.

W takim razie na co nas stać w kontekście mistrzostw świata?

– Ja myślę, że bardziej skupiamy się na procesie niż na wyniku końcowych w tej chwili. Drogą do osiągnięciu dobrego wyniku na tym turnieju jest wygranie grupy i to jest nasz cel. Jeżeli to zrobimy, to otwiera się dla nas duża możliwość awansowania do trzeciej fazy. Myślę, że obiektywnie patrząc na to, co się dzieje w siatkówce światowej i co miało miejsce w tym sporcie w Polsce, to szóstka to jest nasz cel.

Czyli wszystko podporządkowujemy igrzyskom olimpijskim w Tokio, a mistrzostwa świata we Włoszech i Bułgarii traktujemy jak kolejny etap przygotowań?

– Długofalowy cel to igrzyska olimpijskie w Tokio, ale każdy jedzie na tegoroczny siatkarski mundial z jakimiś marzeniami i celami. My mamy tak samo. Ciężko pracujemy, żeby je przybliżyć. Sami do końca nie wiemy, na co nas stać na mistrzostwach świata, ale będziemy skupiali się na tych małych celach, a nie tych dużych. Takim naszym małym celem jest wygranie pierwszego, drugiego, trzeciego meczu, a później zwycięstwo w grupie. Jeżeli uda nam się to zrobić, to będziemy mieli spore szanse na awans do trzeciej rundy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-08-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved