Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Gogol: Nasza gra potrzebuje stabilizacji

Michał Gogol: Nasza gra potrzebuje stabilizacji

fot. Karolina Koster

Dwa pierwsze sety spotkania Indykpol AZS Olsztyn – Espadon Szczecin padły łupem gospodarzy. Przyjezdni nie składali broni, lecz sił starczyło im tylko na trzecią partię. Zdaniem Michała Gogola, szkoleniowca Espadonu Szczecin, największą bolączką drużyny był brak stabilizacji w grze.

W sobotnie popołudnie swoje premierowe spotkanie w tegorocznych rozgrywkach rozegrały drużyny Indykpolu AZS-u Olsztyn i Espadonu Szczecin. Ekipa z Warmii i Mazur chciała jak najlepiej zaprezentować się przed olsztyńską publicznością, jednak styl jej gry nie był powalający. W ostatecznym rozrachunku rozstrzygnęła spotkanie na swoją korzyść 3:1. Szkoleniowiec Espadonu – Michał Gogol, przyczyny porażki doszukiwał się w braku stabilności w grze szczecinian. – Nasza gra falowała, szczególnie w drugim i czwartym secie. Można powiedzieć, że jedyną regularną partią, w której cały czas graliśmy dobrze, była ta numer trzy – stwierdził Gogol. Można było łatwo zauważyć, że w szeregach szczecińskiej drużyny zabrakło komunikacji. – Wydaje mi się, że kilka sytuacji boiskowych wynikało z braku zgrania, bo parę razy oddawaliśmy piłkę, nie wyprowadzając ataku. Po niedokładnych rozegraniach piłki musieliśmy przebijać ją na drugą stronę. Ogromna szkoda naszego kontrataku, bo są to zawsze akcje za dwa punkty. I jeśli nie będziemy punktować przy swojej zagrywce, nie będziemy robili „breaków”, to będzie nam ciężko pokonać przeciwnika – ocenił trener ze Szczecina.



Santilli: Chcemy grać ponad limitami

W premierowej odsłonie olsztynianie dopiero w połowie wysunęli się na prowadzenie, lecz rywale nie odpuszczali i wszystko rozstrzygnęło się w końcówce. Dwie przegrane partie na pewno nie napawały przyjezdnych optymizmem, lecz jak to już często bywało w poprzednim sezonie PlusLigi, „pomogła” dziesięciominutowa przerwa. Zespół z północnej części Polski faktycznie odmienił swoją grę, ale nie na tyle, by zatriumfować w całym spotkaniu. Michał Gogol uważa, że jego podopieczni nie wykorzystali swoich szans. Czujni w obronie gospodarze szybko wykorzystywali takie akcje i wzbogacali swoje konto punktowe. Trener nie ukrywał rozżalenia. – Mam na pewno żal o dwie, trzy naprawdę proste piłki, których nie dograliśmy Eemiemu Tervaporttiemu, tylko podbiliśmy je na trzeci metr i musieliśmy grać skrzydłem. Drużyna z Olsztyna wyblokowała nasze zbicie, Michał Żurek fantastycznie obronił kontratak, szkoda – lakonicznie powiedział Gogol.

Niemałym problemem Espadonu Szczecin jest brak zgrania z podstawowym rozgrywającym. Już wcześniej wspomniany reprezentant Finlandii, Eemi Tervaportti, który niespełna miesiąc temu występował w czempionacie Starego Kontynentu, do klubu dołączył nieco później. Szczecinianie rozegrali kilka gier towarzyskich, jednak w składzie brakowało fińskiego zawodnika. Więcej meczów ligowych powinno rozwiązać problem zarówno zgrania, jak i falowania gry szczecinian. – Potrzebujemy troszkę regularności, nasza gra potrzebuje stabilizacji. Mimo że rozegraliśmy dużo sparingów, bo jedenaście, to mimo wszystko z podstawowym rozgrywającym w składzie zagraliśmy trochę mało tych spotkań. Myślę, że nieco to było widać na boisku – uważa szkoleniowiec. Porażka 1:3 pozbawiła ligowych punktów drużynę Espadonu i siatkarze ze Szczecina swojej szansy będą musieli szukać już w najbliższym spotkaniu przeciwko Cuprum Lubin.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved