Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > M. M. Gogol: Jak najwięcej punktować, jak najwięcej wygrywać

M. M. Gogol: Jak najwięcej punktować, jak najwięcej wygrywać

fot. plusliga.pl

Siatkarze PGE Skry Bełchatów niedawno wrócili z Włoch, gdzie grali towarzysko z Sir Safety Perugia.  – Ten wyjazd okazał się dobry, jeżeli chodzi o zmianę otoczenia, zagranie z mocną drużyną, spędzenie czasu razem, jako zespół – przyznał Michał Mieszko Gogol. Już we wtorek bełchatowianie zagrają  w ćwierćfinale Pucharu Polski, a później rozpoczną także drugą rundę fazy zasadniczej PlusLigi. – Jak najwięcej punktować, jak najwięcej wygrywać i na pewno dobrze przygotować się do fazy play-off. Jeżeli chodzi o miejsce, to nie stawiamy sobie konkretnego celu – opowiedział o planach na kolejną część sezonu szkoleniowiec PGE Skry.

W ostatnich dniach przebywaliście we Włoszech, gdzie rozegraliście sparingi z Sir Safety Perugia. Jest pan zadowolony z tego, jak zespół zaprezentował się na tle włoskiego giganta i ogólnie pracy wykonanej tam w Italii?



Michał Mieszko Gogol:Tak, jestem zadowolony z tego, że zmierzyliśmy się z  tak silną drużyną. Nawet jeżeli Wilfredo Leon nie grał w pełnym wymiarze, to grali inni bardzo dobrzy zawodnicy, jak  Robert Taht czy Oleg Płotnicki, a także Filippo Lanza. Chodzi mi bardziej o styl w jakim gra ta drużyna. Musieliśmy zmierzyć się z bardzo silną zagrywką przeciwnika, niezłym wysokim blokiem. To był dla nas wszystkich bardzo dobry trening, zwłaszcza jeżeli chodzi o naszą pierwszą akcję, o nasze przyjęcie. Siła rażenia rywala była bardzo duża. Tam w Italii trenowaliśmy mało, była siłownia i dwa rozruchy, bardziej skupiliśmy się na graniu. Cieszy mnie postawa drużyny w bloku, w obronie, nieźle także zagrywaliśmy i te elementy, nad którymi pracowaliśmy wyglądają bardzo dobrze.

Jak generalnie zrodził się pomysł wyjazdu do Perugii, od początku planował pan podczas tej przerwy rozegrać sparingi właśnie z zespołem zza granicy, a nie z rywalem plusligowym?

Ta myśl kiełkowała już w momencie, kiedy poznaliśmy kalendarz ligowy. Chciałem przede wszystkim, żeby to była odskocznia od naszej plusligowej rzeczywistości. Fajnie, że w styczniu wyjechaliśmy do Włoch, mieliśmy bardzo ładną pogodę przez te kilka dni. Myślę, że ten wyjazd okazał się dobry, jeżeli chodzi o zmianę otoczenia, zagranie z mocną drużyną, spędzenie czasu razem, jako zespół. Poza podróżą, która mimo wszystko była męcząca, bo spędziliśmy trzy godziny w autokarze z Rzymu do Perugii i dwie godziny w samolocie, to były tylko same plusy.

Ten wyjazd był też okazją do spotkania z Vitalem Heynenem.  Rozmawiając, poruszaliście już tematy kadry i tego, co będzie działo się latem?

Porozmawialiśmy z Vitalem i poruszyliśmy trochę tematów reprezentacyjnych, konkretów było jednak bardzo mało. Wszystko jest dopiero w fazie przygotowania, sam Vital dopiero pewne rzeczy buduje, pewne pomysły dopiero się pojawiają. Naturalne było to, że rozmawialiśmy o reprezentacji, aczkolwiek dotyczyły one takich rzeczy, jak kalendarz, przeciwnicy, samej formy igrzysk. Praktycznie nie poruszaliśmy żadnych spraw personalnych. Chodziło bardziej o kadrę, jako drużynę, o czekające przed nią wyzwania i o to, jakie niebezpieczeństwa czekają na nas od maja do samych igrzysk olimpijskich.

Do rywalizacji PGE Skra Bełchatów wróci już 14.01. i stawka od razu będzie wysoka. W ¼ finału PP zmierzycie się z zespołem z Olsztyna. Czego można się spodziewać w tym starciu?

To będzie moim zdaniem bardzo ciężki mecz i na pewno nie damy się zwieść temu, że mecz ligowy wygraliśmy 3:0, bo od tego czasu minął już prawie miesiąc. Teraz był czas na to, żeby popracować, a drużyna z Olsztyna ma w składzie świetnych zawodników, więc szykujemy się na zacięty bój, na twarde spotkanie. Jeżeli chodzi o nasze przygotowania, to wszystko idzie zgodnie z planem. Jedynym minusem jest kalendarz Pucharu Polski. Nie do końca współgra z terminarzem kwalifikacji azjatyckich, które w Chinach kończą się 12.01., co praktycznie eliminuje Milada Ebadipoura z gry w tym meczu. A szkoda, bo tracimy zawodnika nie przez kontuzję, czy inne historie, tylko przez kalendarz.

Osłabieni będą także rywale, bo oni z tego samego powodu, co u was Milad zagrają bez Seyeda. Nie w pełni zdolny do gry będzie też zapewne Jan Hadrava. Te dwa braki personalne będą dla was ułatwieniem?

Ciężko powiedzieć. Trzeba pamiętać, że Remigiusz Kapica zagrał w grudniu bardzo dobry mecz. Nie chciałbym się koncentrować na tym, co może być dla nas ułatwieniem czy nie, tylko na tym, by nasza gra wyglądała jak najlepiej. To nad czym ostatnio pracowaliśmy według mnie poszło do przodu, mieliśmy też czas na to, żeby się odbudować fizycznie, co na pewno było ważne dla reprezentantów. Bardziej skupiam się na naszej drużynie, ale jak już powiedziałem Indykpol AZS ma w swoich szeregach dobrych zawodników i ktokolwiek z nami nie zagra, będzie to dobry twardy mecz.

Fakt, że ta przerwa była dość długa, a wiadomo, że sparing nie do końca zastąpi mecz może spowodować, ze brak rytmu meczowego może być na początku widoczny?

Myślę, że ta przerwa na pewno zrobiła swoje. W pierwszym meczu w Perugii rzeczywiście było po nas widać, że te automatyzmy się trochę pozacierały, ale już w drugim sparingu wyglądaliśmy dużo lepiej jeżeli chodzi o rytm i zgranie. Po to zresztą graliśmy te sparingi, żeby ten rytm utrzymać. Zobaczymy, jak wszyscy odnajdą się po tej przerwie. Ja po tych kilku treningach w nowym roku, jeżeli chodzi o ich jakość, nie widzę tego, że wypadliśmy z jakiegoś rytmu. Zawodnicy trenują dobrze, ciężko. Wydaje mi się, że może się jedynie przydarzyć na początku kilka nerwowych piłek, gdzie na nowo trzeba wejść na ten poziom adrenaliny, jaki jest w meczach ligowych czy pucharowych.

Zacznie się też druga runda PlusLigi. Pierwszą zakończyliście na trzecim miejscu, grając naprawdę dobrze zwłaszcza w drugiej jej części. Jakie są założenia na drugą część fazy zasadniczej?

Jak najwięcej punktować, jak najwięcej wygrywać i na pewno dobrze przygotować się do fazy play-off. Jeżeli chodzi o miejsce, to nie stawiamy sobie konkretnego celu. Wiemy, że potrafimy grać dobrze w siatkówkę, a najbardziej cieszy, że idziemy do góry i że jesteśmy lepsi z każdym dniem, bo niektóre elementy na początku szwankowały, były mniej regularne, teraz nabierają niezłej powtarzalności. Przez to łapiemy też jeszcze większą pewność siebie i wierzę, że cały czas będziemy szli do przodu. Pomaga nam to, że jesteśmy cały czas razem, nie mieliśmy tak naprawdę okresu przygotowawczego w pełnym składzie i to był główny powód tego, że trochę sennie weszliśmy w pierwszą rundę. Na pewno chcielibyśmy walczyć o medale i zwycięstwo w Pluslidze, ale do tego jeszcze długa droga i bardzo dużo ciężkich meczów. Liga w tej chwili naprawdę jest bardzo wyrównana i w każdym spotkaniu trzeba grać na maksa, żeby wywalczyć punkty. 31 na 39 możliwych punktów po pierwszej rundzie to dobry wynik i na pewno w kolejnej postaramy się zdobyć tyle samo, a może i się uda więcej.

Czy w czasie tej przerwy kładliście nacisk na jakieś szczególne elementy podczas treningów?

Na pewno pierwszą rzeczą jaka była nam potrzebna, to był mentalny odpoczynek od siatkówki i na to postawiliśmy w pierwszej kolejności. Potem na odbudowę siłową, popracowaliśmy mocniej na siłowni. Cały czas szukamy przede wszystkim regularności w przyjęciu, po to, żeby wytrzymywać presję zagrywek najlepszych zespołów. Mieliśmy w tym elemencie kilka dobrych meczów, ale były też i takie, że tą zagrywką byliśmy trafieni. Teraz, jak byliśmy w Perugii, gdzie rywale mocno zagrywali, to był dla nas świetny trening. Przy tak zagrywających rywalach najważniejsze jest utrzymać piłkę w grze, a potem na „high ball’u” już jesteśmy sobie w stanie poradzić, co pokazują też liczby. Jeżeli chodzi o pozostałe elementy, to na pewno blok i zagrywka są to dwie rzeczy, które cały czas staramy się poprawiać. Zwłaszcza po bloku było widać, jak szliśmy do góry, zaczęliśmy sezon w tym elemencie dość kiepsko, a w ostatnim meczu ze Ślepskiem Suwałki mieliśmy już 20 bloków. Mimo wszystko musimy nad nim nadal pracować i dbać, żeby był na jak najwyższym poziomie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved